przyszłość cen ropy

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 20 lis 2008, 19:17

Ja jednak nie byłbym takim optymistą w sprawie cen ropy. Nawet jak stanieje
aż do 5$, to żadna cena poniżej 80$ długo się nie utrzyma. A wynika to
stąd, że jest to minimalna cena, przy jakiej możliwe jest odtwarzanie
wydobycia na poziomie z ub. roku. W 2008 spożycie siadło o 2 mln b/d, więc
i cena spadła. Lecz jak tylko spożycie wzrośnie 80$ mamy jak w banku. A jak
cena nie pójdzie w górę, to po wyczerpaniu obecnych szybów nie będzie skąd
ciągnąć ropy, więc cena i tak wzrośnie. Tyle tylko, że trochę to potrwa.

Innym problemem jest kierunek importu. Ropę w większości sprowadzamy z
Rosji, a już na początku tego roku Ruscy zaczęli mieć duże problemy z
wydobyciem. Teraz problem zniknął, lecz pytanie na jak długo? I kolejne
pytanie, czy Ruscy są w stanie odnawiać swoje szyby naftowe przy 80$ za
baryłkę? Raczej nie, bo ropa u nich została w terenie znacznie trudniejszym
niż u Arabów czy w Ameryce. Jeszcze przed rokiem wycyckali BP ze swojego
terenu. A niedawno Putin powiedział wprost, że jak Europa chce ropy i gazu,
to musi wspólnie z nimi zacząć inwestować. To chyba wyraźnie wskazuje, że
przy obecnych cenach mogą co najwyżej rabunkowo wyeksploatować obecne
odwierty.

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 21 lis 2008, 08:18

Ta cena $80 /b z uwzględnieniem kosztów odtworzenia złóż jest moim zdaniem "nieco przegrzana" i pochodzi ze sponsorowanych wypowiedzi "expertów'. Odbiorcy towaru/produktu "wisi' jakie koszty ma producent - jemu zalezy na towarze jak najtańszym. Letni "wyskok" cen ropy był zjawiskiem spekulacyjnym i również podszyty psychologią tłumu, a ostatnie paroletnie wzrosty ceny też były spowodowane sterowaną paniką ( no bo przecie wojna w Iraq). Cały geszeft z ropą nastawiony był na wydutkanie "reszty świata" przez paru dzianych cwaniaków którzy rozdają karty w tej materii. Jak swiat zaczął się rozglądać na poważnie za źródłami alternatywnymi to "olejarze" wpadli sami w przygnębienie i teraz będą zatykać szyby .
Myślę sobie ,że dla celów geopolityczno-energetycznych słuszne jest wybudowanie w Polsce dużych instalacji upłynniających węgiel kamienny,brunatny, biomasę.
Zaznaczyć należy ,że na terenie Polski znajdują się bodaj jedne z największych ujawnionych zasobów węgla brunatnego na świecie. Węgiel ten jest równie dobry do przeróbki chemicznej jak biomasa czy kamienny.
Dodam ,że z bardzo nielicznych informacji ( występujących w zasadzie tylko w specjalistycznej literaturze)wynika iż dobrym paliwem jest olej pirolityczny z biomasy- tak więc patrząc na całokształt zagadnienia w brew pozorom jest sporo różnych kierunków rozwiązania problemu paliwowego. Już samo istnienie sprawnych instalacji do produkcji paliw alternatywnych bedzier wpływało w "chłodzenie" zapędów cenowych 'ropiarzy".

Najgorsze dla nas jest to ,że UE popadła w energetyczną skrajność a urzędnicy w "nabyty zespół kretynizmu" spowodowany inhalacjami CO2 z rur wydechowych ich limuzyn. Skutkiem tego jest głupie ustawodawstwo mordujące naszą gospodarkę poprzez ogólny wzrost kosztów wszystkiego - oczywiscie ku uciesze reszty swiata a w szczególnosci Chin , USA Indii,Korei itp "tygrysów"( bo oni mają w nosie "ochrone klimatu" i kopcą na potęgę)".
"Tajgery" czynią słusznie bo nie udowodniono niezbicie ,że czynnikiem "ociepleniowym " jest CO2 - tym bardziej że one ocieplenie zanotowano również na Księżycu ,Marsie,Wenus itd. Myślę ,że to zjawisko nie jest spowodowane naszym CO2 które tam doleciało z Bełchatowa- tylko ogólną aktywnościa słoneczną - zresztą zadziwiająco cykliczną .........
UPS .....odbiegłem troszkę od tematu

:(

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 27 lis 2008, 20:20

Nie da się spekulować towarem, którego jest pod dostatkiem. A więc każdy
kto twierdzi, że wysokie ceny ropy zawdzięczaliśmy spekulantom przyznaje,
że jej po prostu brakowało ;) Tę opinię potwierdzają także proste dane. W
2005r chyba po raz pierwszy w historii w sposób naturalny rozjechała się
podaż z popytem. Później uruchomiono dodatkowe wydobycie, które z trudem
dawało radę w pokryciu popytu z lat 2006-2008. Obecnie popyt spadł aż o 2
mln baryłek dziennie, więc nic dziwnego, że nagle na rynku pojawiła się
nadprodukcja. I nie trzeba zdalanie sterowanych ekspertów aby stwierdzić, że
ten stan nie będzie wieczny. Przede wszystkim firma, która z zysków nie
jest w stanie zabezpieczyć odtworzenia infrastruktury szybko wypadnie z
rynku. Na pierwszy ogień pójda piaski z Alberty i ropa z dużych głębokości
oraz ciężka ropa. Po wyrównaniu się podaży z popytem powstanie nowa
cena równowagi, która uwzględni także koszt odtworzenia złóż sprzedawców.
Być może nie będzie to 80$, bo ta cena była przy dużo większym zużyciu i
słabszym dolarze. Ale interpolując dane tak pi razy drzwi nie ma co liczyć
na mniej niż 60$, chyba że kryzys się pogłębi i popyt jeszcze spadnie.

Na substytuty ropy bym nie liczył, nie ta skala. Np dla Polski należałoby
wyprodukować ponad 15 mln ton produktów petrochemicznych rocznie. Węgla
brunatnego mamy dużo, ale też mamy potężne elektrownie bazujące na
kończących się złożach. Przyjmijmy, że proces tworzenia paliw syntetycznych
ma sprawność 50%. Wtedy na pokrycie naszego zapotrzebowania należałoby użyć
ok. 50 mln ton węgla kamiennego - to połowa obecnego wydobycia! Na dokładkę
należałoby stworzyć infrastrukturę o przepustowości Orlenu i Lotosu razem
wziętych. Tyle tylko, że jej cena byłaby znacznie większa od w/w firm, bo
proces wymaga wysokiego ciśnienia. Na olej pirolityczny czy inne pochodne
biomasy też bym nie liczył. Polska dysponuje biomasą o wartości
energetycznej odpowiadającej 20-30 mln ton węgla, zdecydowanie za mało.

Na forum Peak Oil kilka razy podałem zmodyfikowaną wersję zakładu Pascala.
Tu podam jej kolejna modyfikację. Jej podstawą jest wiara (bo dnych mamy za
mało, by mieć pewność ;)), że wysokie ceny energii i paliw to nie jest
żaden spisek czy spekulacje. I tak, jeżeli wierzę w to, że ceny mogą tylko
iść w górę, to tak zmieniam styl życia, aby zużywać jak najmniej energii.
Ocieplam chatę, kupuję oszczędny samochód, montuję wydajne urządzenia
energetyczne. Jeżeli moja wiara się potwierdzi, to wygrałem, bo utrzymam
swój poziom życia nawet przy wysokich cenach. Jeżeli moja wiara jest
błędna, to i tak wygrałem. Dzięki oszczędnościom szybko uzyskam dodatkową
gotówkę, którą mogę zainwestować w dowolny sposób (wakacje na Hawajach, a
może własny jacht :)). Jeżeli uważam, że wiara w wysokie ceny energii nie
ma podstaw żyję jak dotąd. Mój samochód pali jak smok, a domu nie ocieplę,
bo stać mnie na opał. Kupię sobie potwornie energochłonny sprzęt, aby
szpanować wśród znajomych. Jeżeli mam rację wygrałem, bo mogę dalej żyć na
wysokim poziomie szpanując na prawo i lewo. Jeżeli nie mam racji, to
przegrałem, bo wysokie koszty energii zmuszą mnie do dodatkowej pracy albo
szybko spadnie mój standard życia. Warto zauważyć, że tylko jedna opcja
przegrywa :D

A wracając do wątku. Zdecydowanie odradzałbym olej opałowy, bo ten może
podrożeć nie tylko wraz z ropą. Z powodu szybko zwiększającego się popytu
na olej napędowy (2004 - 6 mln ton, 2008 - 11 mln ton) cena oleju będzie
ostro szła w górę. Trochę lepszym paliwem będzie LPG, ale ten będzie
drożał wraz z ropą. Gaz ziemny także nie jest strategią długoterminową, ale
to już zupełnie inny temat.

Przy okazji - Ankot, czy próbowałeś stosować swój "bioolej" do ogrzewania?
Może za kilka lat będzie to lepsze źródło dochodu niż sprzedaż prądu :)

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 28 lis 2008, 19:25

Kol. Darek - co do spekulacyjnej "jazdy" na cenach ropska utwierdziło mnie w przekonaniu obserwacja cen onej w korelacji z wypowiedziami polityków lub prowokowanych wydarzeń( i niewiele ma to wspólnego z podażą) - dajmy na to :
-"bushmen" wychodzi i mówi że będzie wojował z terroryzmem, a równocześnie "kondoneza rysz" opowiada, że Iran robi bombkę A ( oczywiście "wolny świat' nie może do tego dopuścić...),
-albo CNN podaje że we zatokę perską wpłynął kolejny lotniskowiec ...... ewentualnie że poprzedni lotniskowiec zaatakowali motorówkami "nieznani sprawcy" ( ale mówili po persku i mieli portret Chomeiniego....) itd.
Takich przykładów było przez ostatnie lata wręcz setki . Giełda reagowała histerycznie windując ceny ku uciesze paru gości.

Jeżeli świat wyciągnie właściwe wnioski z tej lekcji - to być może teraz na poważnie zacznie się rozwój technologi alternatywnych w szeroko rozumianej energetyce. Wtedy zyskamy podwójnie :
1. wpływ stabilizujący na cenę ropy ( uważajcie "ropiarze" jak bedziecie windowac ceny to olejemy wasz produkt)
2. w rozwoju technologii upłynniania paliw stałych i biomasy mimo wszystko widze alternatywę dla ropska bo tak czy inaczej kiedyś jej zabraknie ( jak nie za 50 - to za 100 lat).

Oczywiście istotne jest to na co Kolega zwrócił uwagę - szanowanie energii i jej oszczędzanie. Martwi mnie jedynie głupi owczy pęd europolityków w kretyństwo dotyczące CO2 i jego rzekomy wpływ na ocieplający się klimat.

PS : A tak w ogóle to cieszy mnie to ocieplenie - będziemy hodować palmy tropikalne ( zimą mniej spalimy węgla) , nawodnimy Gobi i Saharę (tamtejsza ludność przestanie cierpieć głód), może będą zbiory 2 x w roku.........itd. No cóż Holandia zostanie zalana no ale przecież znajdzie sie miejsce dla nich w zjednoczonej europie.
:wink:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 28 lis 2008, 20:31

Oczywiście istotne jest to na co Kolega zwrócił uwagę - szanowanie energii i jej oszczędzanie. Martwi mnie jedynie głupi owczy pęd europolityków w kretyństwo dotyczące CO2 i jego rzekomy wpływ na ocieplający się klimat.
Kretyństwo, ale też doprowadza do oszczędzania energii i paliw kopalnych. :)
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 02 gru 2008, 19:21

Od dłuższego czasu śledzę informacje nt. cen ropy, ale także cen walut czy
uranu. I zauważyłem pewną rzecz. Przy każdej takiej informacji "analityk"
wysila się, aby podać powód takiego a nie innego ruchu ceny. I teraz niech
ktoś sobie wyobrazi, że codziennie, a w najlepszym razie co tydzień musi
podac powód ;) Przecież wiadomo, że szybkość wydarzeń nie jest tak duża, co
sprawia, że większość powodów to głupstwa. Np. dłuszy czas jako powód
wzrostów podawano sytuację w Nigerii, a to wysłano list z pogrózkami, a to
uprowadzono żonę nafciaża - czy to powody do 150S/b :D Jednak w tym gąszczu
zjawiały się istotne informacje. Przede wszystkim zastanawiał brak
danych o nowych, znaczących odkryciach czy odwiertach. A jak coś się trafiło, to
na góra 3 miesiące światowego zużycia. Powoli także dochodziły dane o spadku
wydobycia w różnych rejonach, w tym kluczowej dla nas Rosji. Tam wydobycie
zaczęło spadać, gdy cena ropska była jedną z najwyższych - to powinno dać
do myślenia. Prawda jest taka, że w sprawie wydobycia ropy udeżyliśmy
głową w sufit i wyżej podskoczyć się nie da. Gdyby nie kryzys i związane z
tym spadki cen prawie wszystkich surowców ropa byłaby piekielnie
droga. Może nie 150$/b, ale raczej powyżej setki. Jako ciekawostkę podam,
że zauważyłem pewną cechę wykresu cen uranu i ropy. Oba na przestrzeni
ostatnich lat są bardzo podobne, tyle tylko, że uran wyprzedza ropę o
prawie rok. Zaczął mocno drożeć na kilka miesięcy przed ropą i równie
gwałtownie tanieć rówież kilka miesięcy przed ropą. Jeżeli te podobieństwo
ma się utrzymać, to ropa powinna zacząć wyraźnie drożeć w II-giej połowie
przyszłego roku.

A co do ocieplenia klimatu, to jest teoria, że ciepło będzie tylko na
południu Europy. Północ znacznie się oziebi z powodu zatrzymania prądu
zatokowego. Zatem zamiast palm w ogrodzie może przyjdzie nam przejść na
psie zaprzęgi i nauczyć się stawiać iglo ;)

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 02 gru 2008, 20:32

..... z tą ropą to nie wiadomo do końca jak jest - np. odkrycie latem nowych złóż w Argentyńskim szelfie ( zasoby tego nowego pola przekraczają wszystkie znane dotychczas zasoby Argentyny co dało wzrost światowych rezerw tego surowca o minimum 2,5 % ) .......a to dopiero początek badań ich szelfu......... 8)
Co ciekawe odkrycie to nie wpłynęło ani na jotę w ówcześnie podawanych cenach ropska. :!:
Inaczej mówiąc - znalezienie nowego źródełka o zbadanych zasobach równoważnych 2,5% tego co dotychczas na świecie udokumentowano nie wpłynęło na obniżenie cen światowych tak jak wpłynięcie kolejnego lotniskowca US Navy w Zatokę Perską spowodowało "windę' cenową w wysokości kilku procent - zadziwiające :shock:
Tak więc nikt mi nie powie że to wolny rynek .......... to jest jedna wielka manipulacja obliczona na wyrolowanie "reszty świata".

Oczywiście dla nas- przyszłych biznesmenów biomasowych - "jest to woda na nasz młyn" - :D
- oby tylko nikt nie zechciał nam zrobić "kuku"................. :?

A co do ewentualnych zaprzęgów......: otóż to co wykopujemy z mojej okolicznej gleby świadczy że były tutaj drzewiej ciepłe płytkie morza z bardzo bujnym życiem oraz piękne tropikalne puszcze co również potwierdzają zasoby węgli kopalnych na terenach Polski. Tak więc raczej zaprzegów bym się nie spodziewał natomiast bardzo prawdopodobne że nam klimatyzacja zdechnie ( bo nie wydoli...) :lol:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 03 gru 2008, 09:33

Wydzieliłem wątek z dyskusji o ogrzewaniu, bo uważam, że zasłużył na swoje własne miejsce.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 07 gru 2008, 12:40

Ja jednak pozostanę przy swoim zdaniu o spekulacji - z surowcem którego
jest pod dostatkiem nie da się tego robić. A te lotniskowce, no cóż. Kilka
lat wcześniej Saddam napadł na dużego producenta ropy, później była
Pustynna Burza i płonące szyby. Ale ropa jakoś nie chciała tak mocno
zdrożeć jak kilka lat później przy spokojniejszej sytuacji politycznej.

Dla swojego użytku dzielę ropę na "łatwą" i "trudną". I tak się składa, że
odkrywa się kałuże "łatwej" ropy. Im większe odkrycie, tym "trudniejsza"
ropa. Np. te osławione pola Brazylijskie nie dość, że są na dużych
głębokościach, to na paskudnym dnie. Jak powiedziała na innym forum osoba
obeznana w temacie "to tak, jakby wiercić w kislu". Dużo ropy ma Wenezuela,
tyle tylko, że ciężkiej, trudnej do wydobycia i obróbki. Są też olbrzymie
ilości piachów roponoiśnych czy łupków bitumicznych. Jednak w obu
przypadkach nie ma tak naprawdę taniej metody obróbki. Wiele wskazuje na
to, że przynajmniej od 2006r ilość "łatwej" ropy na rynku maleje. I jak
długo obniżone zużycie będzie pokrywane głównie "łatwą" ropą, tak długo
pozostaną względnie niskie ceny. Gdy wzrośnie zużycie lub "łatwa" ropa
zacznie się kończyć, to ceny nieuchronnie wzrosną. Bez względu na przyczynę
mamy maksymalnie 5 lat względnie taniej ropy. A ja osobiście sądzę, że będą
to max. 2-3 lata, bo Rosja lada dzień będzie miała naprawdę duże problemy z
wydobyciem. Na dodatek mniejsza cena ropy wywoła u nich problemy społeczne, co
może w konsekwencji doprowadzić do irytacji ludności. Osobiście sądzę, że
zrezygnują z planów budowy dużych ilości atomówek, do których uran miał być
kupowany w Australii, zapewne za zyski z ropy i gazu. Przy niskich cenach
paliw, czyli kurczących się zyskach z eksportu zastosują tańszy plan B.
Czyli wybudują dużo tanich elektrociepłowni na gaz, mazut czy nawet surową
ropę. W takim wypadku niewiele zostanie do wyeksportowania.

Co do ciepłego klimatu - czy przypadkiem w czasach tworzenia sie pokładów
węgla Polska nie leżała dużo bardziej na południe? Bo z tego co wiem nasza
płyta powoli dryfuje na północ.

stolec
Doświadczony
Posty: 546
Rejestracja: 02 maja 2008, 21:24
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: stolec » 07 gru 2008, 17:27

Co do ciepłego klimatu - czy przypadkiem w czasach tworzenia sie pokładów węgla Polska nie leżała dużo bardziej na południe? Bo z tego co wiem nasza płyta powoli dryfuje na północ.
po co sięgać tak daleko za pewne to że w średniowieczu, na obecnych ziemiach polskich ba nawet w anglii uprawiano z powodzeniem winorośl, na chłodnych i jałowych obecnie ziemiach rozkwitła cywilizacja wikingów, a nasi przodkowie biegali półnadzy modląc sie do światowida, było efektem emisji gazów cieplarnianych we wczesnym średniowieczu, a może nawet w późnym antyku. Widać biedaki od persji po bizancjum i preinkaskie państwa palili ropę, gaz i węgiel na potęgę i żadna dobroczynna organizacja typu greenpeace nie powstrzymała zmian klimatycznych.


Wróć do „Inne ciekawostki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron