Stosowanie przegrzanej pary wodnej

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 03 lip 2006, 15:30

Powiem w oszczędnych słowach: to nie działa.

Para wodna się nie pali. Pali się wodór. Żeby rozłożyć parę wodną na wodór i tlen, potrzeba na to energii. Póki co, zużywa się na to więcej energii niż się uzyskuje ze spalania wodoru.

To, że urząd patentowy opatentuje jakiś wynalazek nie oznacza wcale, że się on do czegoś nadaje.

Na forum już było coś na ten temat:
H2O <-> silnik spalinowy
A może coś na wodę?

dcio
Doświadczony
Posty: 314
Rejestracja: 16 lis 2005, 00:41

Postautor: dcio » 04 lip 2006, 01:07

Jak już pisalem w innym watku, byly silniki na wade dzialajace w ten sposob, ze co jakis czas do silnika zamiast oleju wtryskiwano wode i przez pewien czas silnik dzialal jako parowy. Odznaczal sie ten naped jednak niestabilna praca i tem pomysl porzucono.

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 02 paź 2006, 22:47

Koledzy - temat pary wodnej dozowanej do mieszanki z paliw weglowodorowych jest znany od lat .Moim skromnym zdaniem nalezałoby rozważyć zasilanie silnika tłokowego mieszanką tlenu i pary wodnej uzyskanej za pomoca ciepła spalin. Tlen w duzej ilosci mozna pozyskać na separatorach molekularnych w procesie PSA, VSA .
Para wodna w obecnosci weglowodorów ( a dokładniej samego węgla ) ulega rozpadowi w pierwszym momencie cyklu pracy a najprawdopodobniej spala sie pod jego koniec gdzie spada cisnienie i temperatura ) mowiac w wielkim uproszczeniu= . Zjawisko rozpadu H2O na wodr i tlen w obecnosci C jest powszechnie znane i przemyslowo stosowane w reformerach.

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 02 paź 2006, 23:04

Para wodna w obecnosci weglowodorów ( a dokładniej samego węgla ) ulega rozpadowi w pierwszym momencie cyklu pracy a najprawdopodobniej spala sie pod jego koniec gdzie spada cisnienie i temperatura ) mowiac w wielkim uproszczeniu= . Zjawisko rozpadu H2O na wodr i tlen w obecnosci C jest powszechnie znane i przemyslowo stosowane w reformerach.
Zjawisko jest znane, ale nie ma żadnego praktycznego znaczenia w procesie spalania paliw gazowych czy płynnych w silniku spalinowym.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Genesis1972
Doświadczony
Posty: 211
Rejestracja: 18 lut 2006, 16:34

Postautor: Genesis1972 » 15 lis 2006, 19:26

Czesc
Czy lepiej jest podawanie pary do filtra powietrza (aby silnik ja zassal z powietrzem)?
Czy lepiej padawac pare jak najblizej kolektora ssacego?

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 15 lis 2006, 21:49

Czy lepiej jest podawanie pary do filtra powietrza (aby silnik ja zassal z powietrzem)?
Czy lepiej padawac pare jak najblizej kolektora ssacego?
Moim zdaniem im bliżej, tym lepiej, mniej kłopotów ze skrapalniem się pary wewnątrz przewodów.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Genesis1972
Doświadczony
Posty: 211
Rejestracja: 18 lut 2006, 16:34

Postautor: Genesis1972 » 16 lis 2006, 12:18

Tez tak uwazam.
Tylko w FSO 125P z kolektora wydechowego do gardzieli czy kolektora ssacego jest dalego ok 50 cm przewodu
Mam takie pytamie
Czy jezeli okrece kolektor wydechowy rurka max. fi. zew. 5 mm wew. 1-1.5mm. jak jajblirzej silnika, tak mysle, ze wyjdze mi ok 1 metra
czy na dlugosci od kolektora wydechopwego do kolektora ssacego ok.50 cm
para mi sie skropli, jak a moze byc strata temperatury (procentowa), oczywiscie chcialbym jakos ten okcinek zaizolowac?
Mysle ze temperatura pary z ryrce(nagrzewnicy) powinna siagnac wiecej niz 250-300 stopni (tylko, ze wtedy juz sa duze cisnienia)
Nie wiem czy nie powinienej zastosowac tez zaworu zwrotnego aby para wodna nie cofala sie, zamierzam do nagrzewnicy wprowadzac wode pompka, oczywiscie bardzo male ilosci i na razie stala ilosc wody

Genesis1972
Doświadczony
Posty: 211
Rejestracja: 18 lut 2006, 16:34

Postautor: Genesis1972 » 18 lis 2006, 13:58

Do jakiej temperatury moze dojsc para wodana?
Nie bedzie duzego cisnienia, bo zamierzam malo wody podawac i jedna strona nagrzewnicy bedzie otwarta, wiec za bardzo nie mozna przegrzac pary
Chce zrobic nagrzewnice z jak namniejszej srednycy rurki miedzianej.
Mysle o okreceniu 2 razy kolektora ssacego (2 razy na dlugoscu 40-50 cm, wiec powinno mi wysc ok 1 metra)
Czy para moze osiagnac temp. 200 stopni (gdzie mysle, ze temp w tym miejscu ( jak najblibej zaworow wydechowych) osiaga grubo powyzej 400 stopni)?

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 18 lis 2006, 14:24

Do jakiej temperatury moze dojsc para wodana?
400...600...800...1200...i więcej stopni Celsjusza.
Czy para moze osiagnac temp. 200 stopni (gdzie mysle, ze temp w tym miejscu ( jak najblibej zaworow wydechowych) osiaga grubo powyzej 400 stopni)?
Spokojnie...
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Genesis1972
Doświadczony
Posty: 211
Rejestracja: 18 lut 2006, 16:34

Postautor: Genesis1972 » 24 lis 2006, 14:48

W artykule o alkoholu przeczytale, ze silnik spalinowy chodzil na wodce 50%
Czyli 50% alkoholu i 50% H2O
Czy to nie jest ten sam efekt co dodawanie pary wodne do mieszanki paliwowej (tylko w tym przypadku dodaje sie pare wodna (wiec zyskuje sie ta energie na podgrzanie H2O (przynajmniej czesc) czyli proces ten powinien byc sprawniejszy (sprawnosc silnika)))?
Czy rurce otwartej (jaka bedzie nagrzewnica) mozna doprowadzic pare do temp powyzej 100 stopni celcjusza?

dcio
Doświadczony
Posty: 314
Rejestracja: 16 lis 2005, 00:41

Postautor: dcio » 01 mar 2007, 01:36

Chyba wiem o co chodzi, chodzi o to, ze dysponujac czysta woda mozna ja podgzac do bardzo wysokiej temperatuty a ona nie zmieni sie w pare.
jesli jednak napotka np na czastki kurzu gwaltownie zmienia sie w pare, co przypomina proces splania w silniku. Chyba o to chodzilo?

dcio
Doświadczony
Posty: 314
Rejestracja: 16 lis 2005, 00:41

Postautor: dcio » 16 mar 2007, 23:33

Raczej podnosi sprawnosc, przy tej samej mocy klasycznej i zmniejsza zurzycie wody.

SP5GMV
Doświadczony
Posty: 174
Rejestracja: 27 lis 2006, 00:54
Lokalizacja: Wa-wa, Cz-wa

Postautor: SP5GMV » 11 kwie 2007, 18:16

Moim skromnym zdaniem, to nie jest pomysł z "KSIĘŻYCA". ja to sobie wyobrażam tak /przykładowo/, silnik o obiegu dwusuwa albo z rozrządem zaworowym /wlot/ lub tłoki przeciwbieżne. Tuleja cylindrowa z grafitu lub innego odpowiedniego "badziewia"/odpada smarowanie, układ korbowy wodzikowy. Tuleja cylindrowa i głowica doskonale izolowana cieplnie. Spalamy jakieś tam paliwo benzyne, ON OR czy holzgas, to w tej chwili nie ma znaczenia. na początku suwu sprężania wtryskujemy wodę dest. Układ sterowania pracuje tak /jest zaprogramowany/, aby na wylocie utrzymywać temperaturę ok 110-120st. Trzeba by policzyć sprawność takiego obiegu gdzie prawie całe ciepło odbierane przez układ chłodzenia i spaliny jest zamieniane na energię mechaniczną, a dolna temperatura obiegu jest znacznie obniżona. Jakaś carnotyzacja by była i chyba dość znaczna.
Pozdrawiam

SP5GMV
Doświadczony
Posty: 174
Rejestracja: 27 lis 2006, 00:54
Lokalizacja: Wa-wa, Cz-wa

Postautor: SP5GMV » 12 kwie 2007, 21:38

Usiłuję zamienić chłodzenie zewnętrzne chłodzeniem wewnętrznym + jakiś tam odzysk ciepła. Swoją drogą silnik turbinowy też nie wymaga chłodzenia i ma sprawność niezabardzo /wykonanie jednowałowe/ . Ale to już inny temat

SP5GMV
Doświadczony
Posty: 174
Rejestracja: 27 lis 2006, 00:54
Lokalizacja: Wa-wa, Cz-wa

Postautor: SP5GMV » 07 sie 2007, 14:56

Nic nowego, kolejni biznasmeni patentują prawa fizyki !!
A w szczególności odkrywają naukę znaną od stuleci jako termodynamika.
Jest to szczególną cechą ludzi "małej" wiedzy lub poprostu niedouczonych. Wtrysk, czy dostarczanie innych /niż paliwo/ płynów do cylindra pracującego silnika wew. spalania w celu poprawienia obiegu termodynamicznego, jest stare jak Troja, i sięga początków ostatniego stulecia ubiegłego tysiąclecia.
Pozdrawiam


Wróć do „Inne ciekawostki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron