GARAŻOWA ESTRYFIKACJA :)

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 02 cze 2006, 23:28

Chciałem tylko nieśmiało zapytać, co miał na celu ten post?

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 04 cze 2006, 16:12

Biopaliwem drugiej generacji powinien jednak zwykły surowy olej z dodatkiem jakiegoś "uszlachetniacza". Produkcja biodiesla to chyba niepotrzebna strata czasu, pieniędzy i energii. Ostatnio przedyskutowałem tę sprawę z osobą planującą produkcję. Stwierdził on, że szybciej przerobi ciągnik :wink: I ma rację, zamiast non-stop dopasowywać paliwo do silnika lepiej raz dopasować silnik do paliwa :D

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 13 cze 2006, 16:18

W takim razie prośba o więcej konkretów.

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 20 sie 2006, 16:45

"Darmo otrzymaliście - Darmo dawajcie" jak to kiedyś powiedział pewien Żyd...on nie zyskał nic poza cierpieniem, to my zarobiliśmy 8)

JAk wszyscy wiemy :) z lektur niekoniecznie profesjonalnych :D najprostszą "garażową" <prztyk> metodą na "oczyszczenie" biodiesla z metanolu jest jego odparowanie. Odzysk metanolu sięga 20%.

Dieselek - popieram myślenie ale konsekwencją powinno być działanie :).
maszakow

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 31 gru 2006, 12:30

Czy ja wiem, też liczyłem potencjał i spore wartości wyszły. Przy średnim plonie jak obecnie zastąpienie tylko oleju napćdowego (6 mln ton rocznie) wymaga zasiania... 1/3 ziemi ornej (ok. 5 mln ha) :!:
Nawet zakładając, że da sić to zrobić i pozostałe 2/3 ziemi wystarczy na produkcjć żywności, to zostaje jeszcze benzyna, olej opałowy i LPG. Podniesienie plonu nawet powyżej 4t/ha nie bćdzie w stanie temu sprostać.
IMO gdybyśmy byli skazani wyłącznie na energetykć odnawialną, to olej roślinny (nie biodiesel zużywający masć metanolu, dla Polski byłoby to ok. 4 mln ton... tyle ile zużywamy benzyny) powinien być tylko dla transportu i silników dużej mocy. Osobówki elektryczne na akumulatory + ogniwa paliwowe. Najlepiej ogniwa takie jak SOFC palące wszystko. Czyli osobówki mogłyby pomykać na biogazie, metanolu (z pirolizy drewna) i etanolu (z różnych odpadów).

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 31 gru 2006, 15:54

orientacyjnie przytoczę tylko wartości z jakiegoś artykułu który czytałem
Dotychczas popyt był na poziomie 1.3-1.5 mln ton rzepaku. W mądrych oszacowaniach przy wejściu biopaliw popyt ma wzrosnąc na ok 2.2 mln ton.
POnoć takie wejście jest niemożliwe i komuś przynajmniej w pierwszych latach ziarna zabraknie - co spowoduje podniesienie cen na surowiec i w konsekwencji na produkt.

CO jak co - ale rolnicy tutaj raczej będą najmniej poszkodowani.
Za to wszyscy dieslowcy mogą się niemile zdziwić.
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(

Awatar użytkownika
DJ_KS
Doświadczony
Posty: 159
Rejestracja: 21 lis 2007, 12:57
Lokalizacja: Bory Tucholskie

Postautor: DJ_KS » 30 lis 2007, 20:27

O co ten spór. Robi się z tego dyskusja ideologiczna.
Chciałbym od Was usłyszeć raczej CO WY robicie by napędzić Rzepakowy Biznes rolnikom i samemu zaoszczędzić. Czytając to wszystko [poza kilkoma negatywnymi uczuciami co do atmosfery w tym wątku] dochodzę do wniosku, że biodiesel jest mało opłacalny z powodu zanieczyszczeń w nim samym które trudno usunąć i strat energii [mieszanie, ogrzewanie, schładzanie itp.] a pamiętajmy, że "energetyka odnawialna" [mówię to w aspekcie chemiczno-technologicznym, a nie czysto elektrycznym] to również optymalizacja procesów prowadzących do uzyskania energii. Trzeba nam się zastanowić, czy aby na pewno dobrze robimy, robiąc takie a nie inne rzeczy [np. czy nie pomyśleliście o tym, że nawet nie pijąc metanolu możecie oślepnąć od samego wdychania oparów :!: :!: :!: ] oraz czy suma energii jaką wkładamy w produkcje, dajmy na to biodiesla nie jest zbyt bliska energii jaką "wyjmiemy" z niego po spaleniu w silniku, czyli należy nam przemyśleć czy aby frania za dużo prądu nie zeżre, czy nie pójdzie za dużo opału/prądu/innej energii na oddestylowanie metanolu z mieszaniny (i inne aspekty produkcji), a ze strony odbioru energii czy aby nam silnik odpowiednio przepala ten biodiesel i dać sobie jakiś współczynnik sprawności a wtedy dopiero nam wyjdzie... :shock:
Do czego zmierzam: po co robić coś co jest problematyczne i skomplikowane jak można to robić prosto i tanio (instalacje parowe, instalacje OR lub najprostsze mieszanie OR+ON 50:50)
Podobno ruskie patenty najdłużej działają - klucz do sukcesu to prostota
Pomóżmy sobie i Światu, a najbardziej naszym kieszeniom... ;p

Awatar użytkownika
lelek
Doświadczony
Posty: 72
Rejestracja: 30 kwie 2007, 10:58
Lokalizacja: KO -RLP
Kontaktowanie:

Postautor: lelek » 10 maja 2008, 19:23

Witam,
jak widze fascynacja BIODIESLEM jeszcze nie ustala. W krajach zachodnich traci on popularnosc tak jak w Polsce zyskuje. Na wielu stacjach paliw zostaje on likwidowany bo nieoplaca sie propagowac czegos czego nikt niechce. Jedynie stacje paliw przy autostradach oferuja BIODIESEL.
Wyzadzil on juz tyle szkod ze zaufanie do tego rodzaju paliwa spadlo do ZERA. Przynajmniej u kierowcow samochodow osobowych.
Co do produkcji BIODIESLA w przyslowiowej stodole mam rowniez swoja opinie. Ja bym sie czyms takim nie papral.
Dla mnie najbardziej oplacalna metoda dla rolnictwa jest po prostu handel tloczonym i przefiltrowanym olejem roslinnym i to obojetnie jakim, a dodatkowo jeszcze olejem posmazalniczym ( rowniez przefiltrowanym ). Mozliwosci obejscia przepisow jest wiele.
Jezeli np. sprzedawany jest OO do karnistra, dlaczego nie sprzedawac OR do karnistra. Przeciez sprzedajac nikt nie popelnia przestepstwa. Dopiero po wlaniu go do baku obowiazuje oplata akcyzy.
A tak wlasciwie, ile kosztuje litr swiezo tloczonego przefiltrowanego oleju :?:
Ciekawy jestem kiedy powstanie pierwszy punkt legalnej sprzedazy OR do samochodow :?:
Ja osobiscie potrzebuje podczas kazdej podrozy do Polski 100-150 litrow i pisze sie jako pierwszy klient takiego przedsiewziecia. Bywam 3 do 4 razy w Polsce. To ponad 500 litrow.

I jeszcze jedno OR mozna rowniez produkowac z glonow co zaczeli juz robic amerykanie. Rozmnazaja sie w exspresowym tempie, a ich chodowla jest prawie za FRAJER.
Pozdrawiam

Roslinny ? Do pelna prosze !
Poszukuje OR- posmazalniczego na trasie Zgorzelec-Krakow, Koszalin-Wloclawek-Katowice...
__________________________

www.ekoforum.pl

Awatar użytkownika
lelek
Doświadczony
Posty: 72
Rejestracja: 30 kwie 2007, 10:58
Lokalizacja: KO -RLP
Kontaktowanie:

Postautor: lelek » 29 lis 2008, 12:07

Cala ta dyskusja nad biodieslem wydaje mi sie zbyteczna.
Tak jak zachodnia europa przed laty zareagowala na wprowadzenie biodiesla na rynek tak teraz wielu w Polsce podekscytowana jest tym "wspanialym" rodzajem paliwa ktore mialo calkowicie wyprzec uzytkowanie konwencjonalnego diesla.
Po latach opinia sie owrocila. Nikt juz niechce czegos takiego jak biodiesel i na wiekszosci stacji paliw jest on juz wycofywany. Pozostaje on jeszcze na stacjach przy autostradzie ale i tam nieznajduje on juz wiekszego popytu.
Kazdy kto go uzywal powie "nie dziekuje". Negatywnych opini o jego wplywie na caly uklad paliwowy oraz silnik mozna znalezc bardzo wiele.
Coraz wiecej naukowcow, konstruktorow, a nawet niektorzy politycy dochodza do wniosku ze przyszlosc lezy w zastosowaniu paliw pochodzenia roslinnego.
Przestalo sie juz mowic w kregach politycznych ze rzepak niezaspokoi potrzeb paliwowych swiata. Sa przeciez inne zrodla i niejednokrotnie lepsze jak rzepak do uzyskania oleju dla potrzeb motoryzacyjnych. sa to wielokrotnie rosliny ktore niewymagaja jakiegokolwiek wkladu energji i pracy. Rosna tam gdzie juz prawie nic niebedzie rosnac ( np. Jatropha ).
http://www.biodiesel.pl/nowe_surowce_do ... _jatropha/
To tylko jeden z przykladow, ale rowniez mozna dwa rodzaje paliw uzyskac z glonow ( olej i ethanol ).
http://pl.wikipedia.org/wiki/Paliwo_z_glon%C3%B3w
To tylko kropla w morzu mozliwosci ktorych jest bardzo wiele.
Ciekawe kiedy to dotrze do tepych lbow naszych politykow ze najwyzszy czas aby ropa naftowa znalazla miejsce tylko w aptece.
Czy musza czekac na ostatnia deske ratonku, az w niektorych rejonach trzeba bedzie chodzic z maska przeciwgazowa na twazy. Wazne ze moga teraz napchac te swoje grube d.........y za podatki i glosic puste slogany o ochronie srodowisk. Az sie robi niedobrze.
Pozdrawiam

Roslinny ? Do pelna prosze !
Poszukuje OR- posmazalniczego na trasie Zgorzelec-Krakow, Koszalin-Wloclawek-Katowice...
__________________________

www.ekoforum.pl

Awatar użytkownika
DJ_KS
Doświadczony
Posty: 159
Rejestracja: 21 lis 2007, 12:57
Lokalizacja: Bory Tucholskie

Postautor: DJ_KS » 01 gru 2008, 00:43

Ostatnio rozmawiałem z jednym profesorem na mojej uczelni. Przedstawił mi ciekawy pomysł na nowe paliwo stałe. Ale w naszym gronie koledzy chyba wyczują aluzję do możliwości jakie ono otwiera:
Jest to paliwo z osadów dennych jezior. Jak większość się domyśla te osady kiedyś będą torfem, a po kilku mileniach węglem brunatnym itd.
Wartość opałowa jest w granicach 10 MJ/kg [wilgotność 30%]. Można by było to dać żreć bakteriom i zrobić z tego metan, etanol lub butanol, ale to jeszcze dużo czasu minie zanim profesor to dopracuje.

[Jeśli ktoś jest zainteresowany patentem czy informacjami służę kontaktem do tego wynalazcy]
Pomóżmy sobie i Światu, a najbardziej naszym kieszeniom... ;p

ksiksiu
Doświadczony
Posty: 128
Rejestracja: 13 kwie 2006, 08:35
Lokalizacja: Leżajsk

Postautor: ksiksiu » 01 gru 2008, 19:11

Chyba najwiekszy problem to wyciagnac to na powierzchnie.

Awatar użytkownika
DJ_KS
Doświadczony
Posty: 159
Rejestracja: 21 lis 2007, 12:57
Lokalizacja: Bory Tucholskie

Postautor: DJ_KS » 01 gru 2008, 20:12

To wszystko jest opisane w patencie, tyle tylko, że dostałem tylko [albo aż :!: ] preambułę do niego. Są sposoby. W garażu jesteś w stanie zrobić taki sprzęt za 10-20 tys zł ale jak chcesz wszystkie bajery elektroniczne to nie wiem czy 2 miliony nie pękną. Niby proste łódka i pompa próżniowa, ale sami wiecie jak to jest z wynalazkami [patrz: robota ankota]
Pomóżmy sobie i Światu, a najbardziej naszym kieszeniom... ;p

Awatar użytkownika
lelek
Doświadczony
Posty: 72
Rejestracja: 30 kwie 2007, 10:58
Lokalizacja: KO -RLP
Kontaktowanie:

Postautor: lelek » 01 gru 2008, 20:29

Araby w Dubaiu do budowy sztucznych wysp zatrudnili holenderski statek specjalnie do tego celu zbudowany. Posiada dwa dlugie ramiona jako gigantyczny odkuzacz. Zbieral grunt z dna moza do specjalnych ladowni, a pozniej usypywal z niego wyspy. Na podobny spossob mozna z dna jeziora zbierac co potrzeba, ale bedzie to tez w pewnym sensie degradacja srodowiska naturalnego. To co powstawalo przez wieki zostanie zniszczone :cry:
Pozdrawiam

Roslinny ? Do pelna prosze !
Poszukuje OR- posmazalniczego na trasie Zgorzelec-Krakow, Koszalin-Wloclawek-Katowice...
__________________________

www.ekoforum.pl

Awatar użytkownika
DJ_KS
Doświadczony
Posty: 159
Rejestracja: 21 lis 2007, 12:57
Lokalizacja: Bory Tucholskie

Postautor: DJ_KS » 01 gru 2008, 20:46

Dlatego trzeba robić to sondami które wpuszczasz i one powoli, powolutku ciągną czysty muł z stosunkowo niewielką ilością wody, która nie wraca do jeziora [tzw. zachowanie stratyfikacji - nie niszczy "barier" między warstwami jeziora - nasłoneczniona, średnia, naddenna]
Więc dla takich płotek jak większość z nas to nie ma w tym interesu.
Pomóżmy sobie i Światu, a najbardziej naszym kieszeniom... ;p


Wróć do „Inne paliwa alternatywne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron