Silnik parowe

SP5GMV
Doświadczony
Posty: 174
Rejestracja: 27 lis 2006, 00:54
Lokalizacja: Wa-wa, Cz-wa

Postautor: SP5GMV » 31 sie 2007, 22:52

Lis przesłałem CD o silnikach parowych do Dcio, dogadajcie się!!!

Coondelboory
Doświadczony
Posty: 473
Rejestracja: 17 mar 2006, 20:16

Postautor: Coondelboory » 01 wrz 2007, 06:58

Coondelboory, dla mnie osobiście nie jest obojętne czy para będzie "wyrzucana" w przestrzeń, czy będzie podlegała dalszej "obróbce" czyli jak mówisz "wysysana"
Serdecznie pozdrawiam.
PS Technologia idzie raczej do "przodu" , wystarczy na razie pracować na parametrach bliskich "krytycznych" co jest w zasięgu!!!
PS.2 Profesorowie różne rzeczy piep...szą , a szczególnie tzw. NADPROFESOROWIE!!!!
Jeżeli prezes albo ktokolwiek inny zaprezentuje tu rozwiązanie silnika parowego o sprawności ponad 50% to dla mnie jest obojętne, czy bedzie on pracował na przeciwprężność (według nazewnictwa prezesa "para wyrzucana w powietrze"), czy na kondensację (wg. prezesa "para wysysana z cylindra"). I obojętne mi jest też, na jakich parametrach pary będzie on pracował, mogą być krytyczne, nadkrytyczne, może być też para z czajnika. Ale bardzo prosze o konkret, bo na razie dostałem bajania.

ps. będę tez usatysfakcjonowany, jesli zobacze tu rozwiązanie o sprawności marnych 40%, ktora to wartość budzi u prezesa politowanie
więc niema porównania o w tym temacie a sprawność silnika parowego można uzyskać jeżeli para będzie wyssana z cylindra !!!!

SP5GMV
Doświadczony
Posty: 174
Rejestracja: 27 lis 2006, 00:54
Lokalizacja: Wa-wa, Cz-wa

Postautor: SP5GMV » 02 wrz 2007, 15:16

Coondelboory+Prezes. Podejrzewam że mówimy o tym samym ale innymi językami, tematem tego Forum, a przynajmniej tego tematu nie jest silnik do zastosowań trakcyjnych. A jeśli jest odzysk ciepła "odlotowego" to silnik Rankina ma więcej zalet niż silnik o wewnętrznym spalaniu, m/n niewrażliwość na jakość paliwa i łatwość regulacji. Tak mi się wydaje, ale może się mylę!!. Według mnie; łatwiej jest odparować wodę w piecu /kotle/i użyć silnika parowego, niż "bawić się" w użycie silnika wewnętrznego spalania --ze wszystkimi niedogodnościami /filtry, odkurzacze, odwadniacze, chłodnice, układy zapłonowe, dynamiczna regulacja wyprzedzenie /opóźnienia/ zapłonu w związku z chwilową jakością produkowanego gazu, trudność regulacji, no i hałas
PS Coondelboory a za określanie sprawności maszyny, to nie ma się co brać, bez uwzględnienia dwóch czynników :
1. akcyzy
2. marketingu typu: Nasz najnowocześniejszy silnik 4-ro cylindrowy 48-zaworowy, spala wszystko oprócz słoniny, na funcie szmalcu nasz pojazd o wadze 2500 funtów przejeżdża 180 mil, z średną prędkością 80mil/h
I jeszcze jedno, niepotrzebnie zaniżasz poziom Forum używając stwierdzeń typu "bajanie" i "kopiesz" Prezesa, Czy sądzisz że Twa Wiedza jest tak PORAŻAJĄCA!!!
PS to ma być wymiana poglądów a nie, autorytarna "pyskówka"
Uprzejmię pozdrawiam G.W.

Coondelboory
Doświadczony
Posty: 473
Rejestracja: 17 mar 2006, 20:16

Postautor: Coondelboory » 03 wrz 2007, 11:20

Jestescie panowie patentowane durnie. I to nie inwektywa, ale stwierdzenie faktu.
Oczywiscie wydaje sie, ze latwiej jest biomase spalic, zrobic parę i z niej prąd, niz zgazowywac, oczyszczac, chlodzic, przepuszczac przez silnik zeby na koncu dostac taki sam prad. Ale problem jest jak zwykle w szczegolach. Po pierwsze silniki spalinowe są i do tego są dość tanie. Parowy trzeba sobie zmajstrowac od początku do końca samemu. Niektorym moze to nie być problemem, ale tylko do czasu jak zaczną ten silnik klecić.
Po drugie, zeby dostać sensowną sprawność z maszyny parowej to niestety, ale trzeba pracować na cisnieniach rzędu 100 atmosfer i temperaturach około 500°C. To sie łatwo pisze - 100 atmosfer, 500°C, ale do pracy w takich warunkach potrzebne są specjalne stale i na szrotach ich sie nie znajduje (no, mozna czasem wyszperac jakies rury, ale z tego najlepiej zrobic sobie slupki do ogrodzenia). Przeciętny spawacz nawet wam tych stali nie pospawa, a jesli to zrobi to trzymajcie sie od takiego kotla z daleka. Na połaczenia kołnierzowe potrzeba specjalnych uszczelek, kupuje sie je za ciężkie pieniądze. Nawet głupia kontrola poziomu w walczaku bedzie problemem, bo skąd wezmiecie wodowskazy. Mało tego - kotła nie zasilicie kranowką, bo wtrymiga bedziecie mieli zasolony i kocioł, i silnik. Takie kotły zasila sie wodą zdemineralizowaną ("destylowana" do kupienia na stacjach benzynowych, cenę sprawdzcie sobie sami). I nie jest prawdą kolego narek, ze w ukladzie parowym kontroluje sie tylko temperature pary. Oprócz tego musisz niestety pilnować przynajmniej poziomu wody w walczaku, ciśnienia i przegrzewu.
SP5GMV pisze
Według mnie; łatwiej jest odparować wodę w piecu /kotle/i użyć silnika parowego, niż "bawić się" w użycie silnika wewnętrznego spalania --ze wszystkimi niedogodnościami /filtry, odkurzacze, odwadniacze, chłodnice, układy zapłonowe, dynamiczna regulacja wyprzedzenie /opóźnienia/ zapłonu w związku z chwilową jakością produkowanego gazu, trudność regulacji, no i hałas
Pewnie byloby łatwiej, ale oprócz samego kotła z silnikiem trzeba mieć całą gromade urządzeń pomocniczych - kondensator, pompa kondensatu, jakis zbiornik wody zasilającej i pompa wody kotłowej. Niezbędny bedzie jakis układ rozruchowy, zeby zrobić parametry pary przed podaniem na silnik. Do tego automatyka, przynajmniej do utrzymania ciśnienia i poziomu wody w walczaku. No chyba, ze maszynerię prowadzimy w cyklu: zalanie- wygotowanie, ale tak to sobie mozna...
Mnie sie zdaje, ze mimo wszystkich uciążliwości prosciej jest zgazować biomase, a gaz spalic w silniku. Rzekomo stracone ciepło unoszone przez spaliny mozna z powodzeniem wykorzystac w kogeneracji, a nawet (jak ktos kocha parę) do grzania kotła parowego i poruszenia silnika parowego. Temperatura spalin na to pozwala, w przeciwienstwie do przepracowanej pary, ktorą mozna i trzeba tylko skroplić.
A co do osobistej wycieczki SP5GMV - nie ja zanizam poziom forum pisaniem o bajaniu ale prezes bajaniem. Nie sądze, ze moja wiedza jest porażająca, ale wiem na pewno, ze ja więcej zapomniałem, niż prezes sie kiedykolwiek nauczy.
Ostatnio zmieniony 03 wrz 2007, 11:34 przez Coondelboory, łącznie zmieniany 1 raz.

Coondelboory
Doświadczony
Posty: 473
Rejestracja: 17 mar 2006, 20:16

Postautor: Coondelboory » 03 wrz 2007, 11:38

Coondelbooryty jesteś sam pajacem, a kto pisze tu o kotłach... takiego upartego idioty długo nie widziałem!!!! jeżeli jesteś dzieckiem neo i mieszkasz w bloku to se siedź i pisz takie pierdoły wystarczy żebyś se wpisał w google.pl instalacje parowe to nie masz kotła tylko rurki !!! a następne zobacz sobie następną rzecz w TURBO generatorze masz ciśnienie do 50 ata do temperatury 400,500 stopni i one mają 6000 Kv !!! i sam jesteś DURNIEM !!!
No to mamy pojęcie o wiedzy prezesa - nie ma kotła tylko rurki!
A w TURBO generatorze, ktory akurat mam za szybą mamy cisnienie 135 atmosfer i temperature 540°C. No, ale ten TURBO generator ma 15kV (małe k, duże V) i 220 MW mocy. Zycze sukcesow, panie prezesie, w konstruowaniu silnika parowego. Bez kotła, ale z rurkami...

ps. pracowalem tez z turbogeneratorami na cisnienie pary do 50 atm i temperature 400°C, ale one mają zuzycie pary rzedu 13 ton/MWh. Nie wydaje mi sie, zeby komukolwiek sie oplacilo w cos takiego inwestowac.

SP5GMV
Doświadczony
Posty: 174
Rejestracja: 27 lis 2006, 00:54
Lokalizacja: Wa-wa, Cz-wa

Postautor: SP5GMV » 03 wrz 2007, 11:48

Zgadzam się całkowicie z przedmówcą, ale dyskusja chyba dotyczyła "kocieła" przepływowego a nie muzealnego walczaka, następnie; stal można kupić np. 1H18N9T zakupiłem z atestem 18PLN za kg, a jeśli chodzi o spawanie------ literka T w symbolu oznacza że trzeba ją spawać w osłonie argonu /dodatek tytanu/ i w związku z tym nie jest potrzebne wyżarzanie konstrukcji.
Reasumując W.Sz. Kolega uważa że wszystko jest niemożliwe, a zapytowywuję się dlaczego niby 200atm i 600stC to jakaś porażająca granica, bo tak napisali w G.Wyb.
Mniej polityki a więcej logiki
Kończąc W.Cz. Kolega sam rozpoczął serie inwektyw, pod adresem innych użytkowników Forum.
Ostatecznie zrozumiałem , że W.Cz. Kolega ma Gwóźdź na biednych forumowiczów Prezesa, narka, i niżej piszącego.
Nie znajduję aby ktoś z tej trójki, użył w stosunku do W.C. Pana wyrażeń typu bajanie, patentowane durnie i tym podobne !!!
Zwracam się do admina o wyciągnięcie konsekwencji, takie słownictwo jest niedopuszczalne i podlega konkretnym atr. KK
Pozdrawiam Serdecznie
G.W.

SP5GMV
Doświadczony
Posty: 174
Rejestracja: 27 lis 2006, 00:54
Lokalizacja: Wa-wa, Cz-wa

Postautor: SP5GMV » 03 wrz 2007, 12:10

Tak, gdyby pominąć inwetywy, których się pominąć nie daje , to można sądzić, że dyskusja polega na przekonywaniu "o wyższości świąt Bożego Narodzenia, nad świętami Wielkiej Nocy"
To by było na tyle!!
A tak na zakończenie "tonący gramatyki się chwyta i oczywiście ortografii"

Coondelboory
Doświadczony
Posty: 473
Rejestracja: 17 mar 2006, 20:16

Postautor: Coondelboory » 03 wrz 2007, 13:25

[...] ale dyskusja chyba dotyczyła "kocieła" przepływowego a nie muzealnego walczaka,
Ach, przepływowego kotła... Wiec nie "rurek"? Panowie chcą sobie zrobic przepływowy kocioł na 200 atm i 600°C (zapewne fluidalny) i jechac nim z kontrolą jedynie temperatury pary... A to zycze powodzenia, na zdrowie.
następnie; stal można kupić np. 1H18N9T zakupiłem z atestem 18PLN za kg, a jeśli chodzi o spawanie------ literka T w symbolu oznacza że trzeba ją spawać w osłonie argonu /dodatek tytanu/ i w związku z tym nie jest potrzebne wyżarzanie konstrukcji.
Być może można zakupic za 18 zl/kg. I być może wystarczy ci tych kilogramów 500. I być może pospawa ci to pan Zenek za flaszke. Zapewne UDT nie zapyta też o uprawnienia spawacza. A zresztą, kto by sie fatygował do UDT, poza tym co to UDT?
Reasumując W.Sz. Kolega uważa że wszystko jest niemożliwe, a zapytowywuję się dlaczego niby 200atm i 600stC to jakaś porażająca granica, bo tak napisali w G.Wyb.
Mniej polityki a więcej logiki
Kończąc W.Cz. Kolega sam rozpoczął serie inwektyw, pod adresem innych użytkowników Forum.
Ależ skąd, nie uważam, ze wszystko jest niemożliwe. W szczegolnosci 200 atm i 600°C nie jest może porażającą granicą, ale u ludzi mających pojęcie o rzeczy budzi szacunek. Uważam, że w warunkach garażowych to jest nie do zrobienia i pisze to. Komplikacje przy takich parametrach są na tyle duże, ze całe przedsiewzięcie traci sens. I to nie jest polityka, a własnie logika.
Ostatecznie zrozumiałem , że W.Cz. Kolega ma Gwóźdź na biednych forumowiczów Prezesa, narka, i niżej piszącego.
Nie znajduję aby ktoś z tej trójki, użył w stosunku do W.C. Pana wyrażeń typu bajanie, patentowane durnie i tym podobne !!!
Zwracam się do admina o wyciągnięcie konsekwencji, takie słownictwo jest niedopuszczalne i podlega konkretnym atr. KK
Pozdrawiam Serdecznie
G.W.
Podkreslam, to nie inwektywa, ale stwierdzenie faktu.

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 03 wrz 2007, 14:14

prezes, sprawność turbiny parowej nie ma wiele wspólnego ze sprawnością obiegu Rankine'a czyli całego układu z kotłem, pompą, skraplaczem.

Coondelboory, przy odrobinie wysiłku parę wodną otrzymasz nawet z samego schłodzenia gazu generatorowego. Niewiele, ale zawsze. Analizowałem coś takiego w swojej pracy inżynierskiej, gaz miał 600*C a para była technologiczna (więc w założeniu nieznacznie przegrzana) na 13 atmosferach.

Na forum już kiedyś wrzucałem odnośnik do artykułu z porównaniem układu parowego z układem zgazowanie+silnik. Warto poczytać...

Aha, proszę również o ograniczenie wycieczek osobistych. :)
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Coondelboory
Doświadczony
Posty: 473
Rejestracja: 17 mar 2006, 20:16

Postautor: Coondelboory » 03 wrz 2007, 19:28

ale napisz mi kto ci napisał że tam będą takie ciśnienia sam sobie coś ubzdurzyłeś bo pracujesz na takich ciśnieniach patrzysz przez szybkie pancerną lub nie wiem co ty tam możesz robić nie będę ci pisał dalej co i jak bo to niema sensu !!!! ja już se dałem siana bo widzę że nie warto !!!

Pozdrawiam
Sam to napisales, oczywiscie nie wprost :P Ale jesli chcesz mieć sprawność w okolicach osiagalnych przez diesle to niestety bez takich cisnien i temperatur sie nie obejdzie. Poniewaz mi nie uwierzysz to zapytaj SP5GMV, on ma wykres entalpii to wszystko ci wytlumaczy. Na drugim końcu bedziesz potrzebował kondensatora z próżnią, ale to już pikuś.

edit: skąd żeś wział sprawności tych turbin na poziomie 98%????

SP5GMV
Doświadczony
Posty: 174
Rejestracja: 27 lis 2006, 00:54
Lokalizacja: Wa-wa, Cz-wa

Postautor: SP5GMV » 03 wrz 2007, 20:01

Panowie!! apeluję o "uspokojenie" dyskusji, ze smutkiem stwierdzam że admin nie panuje nad jej przebiegiem.
Ustalmy wreszcie jak liczy się tą "legendarną" sprawnośc : Czy Rankin do Carnota, Braytona ,Stirlinga, Ericsona, czy jeszcze inaczej.
Jeśli określimy że Rankin to w najlepszym przypadku 30% Carnota. To nie liczmy procentów z procentów, bo w obiegu Rankina może jakaś "maszyna" mieć 90% sprawności , tego obiegu.
Przykład; bomba atomowa ma bardzo małą sprawność , w/g obiegu Einsteina, o ile pamiętam poniżej promila.

SP5GMV
Doświadczony
Posty: 174
Rejestracja: 27 lis 2006, 00:54
Lokalizacja: Wa-wa, Cz-wa

Postautor: SP5GMV » 04 wrz 2007, 08:22

Tak Jeśli chodzi o UDT sprawa jest poważna, ale nie beznadziejna, Należy wystawić Jewropejski nakaz aresztowania: na kilku "pacjentów":
Michałka Faradeya --nie miał uprawnień SEP-owskich do bawienia się prądem;
Nijakiego Lucka Bleriota -----nie miał licencji pilota, a jego "maszynka" nie przeszła stosownych badań ITL;
Markiz De Dijon ----poruszał się pojazdem mechanicznym, po drogach publicznych, nie mając stosownych uprawnień, do prowadzenia tychże.
No i najważniejsze należy rozebrać Wawel, bo to czysta "samowolka" budowlana;
Chyba, że W.Cz. Kolega przedstawi odpowiednie dokumenty, przykładowo plan zagospodarowania przestrzennego Krakowa z 800- roku, pozwolenie na budowę wydane przez uprawnione "organa" Wyznaczenie kierownika budowy, dziennik budowy, inwestora. No i najważniejsze prosił bym o ksero tablicy /żółtej/ w stosownych wymiarach, informujących o inwestycji i inwestorze, czy to był Krak czy Smok i skąd wzieli "kasiorę"
Reasumując; ja mam w d..ie Twoje UDT, niech tylko spróbują wleźć na moje pole to na początek spuszczę psy.
To by było na tyle
Najserdeczniej Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 04 wrz 2007, 10:45

Istotnie, dobrze zauważył SP5GMV, admin nie do końca panuje nad tą dyskusją. To dlatego, że w nowym mieszkaniu do którego wprowadził się w sobotę nie ma internetu. W związku z tym, że moja reakcja będzie spóźniona, będzie bardziej gwałtowna. Proszę się więc opanować, bo nie mam ochoty zamykać tak ciekawego wątku!

Proszę zatem o uporządkowanie dyskusji i dyskutowanie na poziomie argumentów.
Argument SP5GMV odnośnie Urzędu Dozoru Technicznego, że po prostu zignoruje obowiązek zgłoszenia swojej instalacji ciśnieniowej (kocioł parowy, turbina) do UDT, jest dla mnie jak najbardziej do przyjęcia (choć niemądry). Można było jednak odpuścić sobie całą resztę postu.

Zatem proszę aby prezes i SP5GMV ustosunkowali się do następujących zagadnień:
* jakie parametry pary przewidują w swojej instalacji parowej na wlocie i na wylocie (ciśnienie, temperatura),
* jaką sprawność zamierzają wyciągnąć z całej instalacji (sprawność będąca stosunkiem energii otrzymanej powiedzmy z turbiny do energii wprowadzonej w paliwie).

Proszę o podanie tych danych wprost a nie unikanie odpowiedzi bo "było to już napisane". Niech ta dyskusja zacznie być dyskusją czytelną dla innych czytelników...
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 05 wrz 2007, 08:41

Właśnie wywaliłem z dyskusji 5 postów.
Prosiłem, aby prezes i SP5GMV odpowiedzieli na dwa proste pytania. Odpowiedzi się nie doczekałem, zamiast tego dostałem dalszy ciąg udowadniania kto jest od kogo głupszy.

Opanujcie się proszę...
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Coondelboory
Doświadczony
Posty: 473
Rejestracja: 17 mar 2006, 20:16

Postautor: Coondelboory » 05 wrz 2007, 09:42

Bardzo mi przykro, administratorze, ze wywaliles wpis z moją wizją maszynerii parowej szanownych kolegów prezesa i Sp..itd. Byłem do niej bardzo przywiązany, a poza tym coś mi mowi, ze rzeczywistość bedzie od niej nieodległa. Ale mialo byc merytorycznie, to bedzie merytorycznie.
Argument o UDT w de jest może pełen perwersyjnego uroku, ale ciut niemądry. Oczywiscie każdemu wolno majstrować sobie w garażu co mu sie podoba (przynajmniej dopoki nie stwarza zagrożenia dla otoczenia), ale chyba panowie prezes i SP..itd nie robią swojej maszynerii po to żeby sie napawać jej urokiem. Zeby udostępnić swoj produkt osobom postronnym (maszynerię np. palaczowi, a prąd klientom) będą musieli przejść jakieś odbiory techniczne, uzyskać koncesje, atesty, zgody i pozwolenia. Można to zbyć argumentem, ze wypuści sie psy i powołać sie na zasłużonych nieboszczyków, ale to ma tyle sensu co perwesja z UDT.
Ja im życze jak najlepiej. Życzę im 98% sprawności, ciśnień od 50 do 200 atmosfer i temperatur od 400 do 600 stopni Celsjusza, 6000Kv (cokolwiek by to było), skutecznego wysysania z cylindra i ogólnie wszystkiego najlepszego. I pewnie wszystko to być może, ja to jednak między bajki włożę.

edit:
ps. kolegę narka przepraszam za wrzucenie go do jednego worka z prezesem i SP..itd, poniosło mnie. Apeluję jednak o wiecej krytycyzmu wobec bajań prezesa i SP..itd. W swoim wpisie zawarłeś szereg błędnych przekonań, i tak:
nie jest prawdą, ze maszyny parowe są znacząco prostsze od spalinowych ,
nie jest prawdą, ze zgazowarka to szczyt komplikacji, w szczegolności w zestawieniu z przepływowym kotłem na wysokie parametry,
nie jest prawdą, ze prowadzenie ruchu instalacji parowej to bułka z masłem i wymaga kontroli tylko temperatury
nie jest prawdą, ze silniki z instalacją na holcgaz są dobre do trakcji


Wróć do „Literatura”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron