| Autor |
Wiadomość |
Lis Site Admin

Dołączył: 24 Gru 2003 Posty: 1293 Skąd: Żyrardów, Warszawa
|
Wysłany: Pią Cze 23, 2006 1:33 pm Temat postu: |
|
|
Odręczny, zeskanowany rysunek, też będzie całkiem niezły, choćby po to, by się zorientować w tym, jak to ma z grubsza wyglądać.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
Ankot Doświadczony
Dołączył: 11 Kwi 2006 Posty: 1455 Skąd: "kleryków"
|
Wysłany: Sro Cze 28, 2006 8:41 pm Temat postu: |
|
|
Z rysunkiem chwilowo kłopot bo nie mam go jak przerobic na formę elektroniczną . Do warunków przyszła równiez z ZE propozycja umowy przyłączeniowej. Myslałem że będzie jakaś nowa sensowna propozycja ale nic nie wymyslili poza standardową treścią. W sumie same warunki rodziły się ponad 2 miesiace.................. pozostawiam to bez komentaża....... a uzyskanie ich pochłonęło 5 listów poleconych ( 3 na koszt ZE) i 3 długie rozmowy telefoniczne ( 2 na koszt ZE). Ciekawe jak bedzie z URE...............................  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ankot Doświadczony
Dołączył: 11 Kwi 2006 Posty: 1455 Skąd: "kleryków"
|
Wysłany: Pon Lip 17, 2006 8:31 am Temat postu: |
|
|
No - zakonczyłem urlopowanie biore sie za zgazowarkę .  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ankot Doświadczony
Dołączył: 11 Kwi 2006 Posty: 1455 Skąd: "kleryków"
|
Wysłany: Sro Lip 19, 2006 9:40 pm Temat postu: |
|
|
Dzisiaj rozmawiałem z projektantem cześci elektrycznej ustrojstwa .
Ustalilismy ,ze instalacja ma być jak najprostsza jak najmniej elektronicznego badziewia. Zasugerował ,zeby jako generatora poszukać starego ( z pierwszych serii) silnika asynchronicznego. Chodzi o to ,ze maja one bardzo duzą przeciażalność . Ma pod nadzorem elektrownię wodną z generatorem o mocy też 45kW - jest to silnik asynchroniczny z bodajze 1928r prod. Izolacja jeszcze w bawełnie zalana szelakiem. Z maszyny tej bez problemu mozna wydusic 60kW jak tylko starczy na to wody.
Jak bedę miał schemat instalacji i zabrezpieczeń to załaczę - najprawdopodobniej w przeciagu 2 tygodni PT bedzie gotowy.
Równiez dzisiaj wstepnie rozmawiałem z człowiekiem od instalacji gazowych ( mój dawny kolega szkolny) . W samej zgazowarce raczej mi nie pomoze natomiast jest obeznany w urzadzeniach bezpieczeństwa gazowego - ma sie zastanowic jak podejsc do tematu bo sprawa jest faktycznie "dziewicza".
Zadaniem jego jest dobór aparatury sygnalizacyjnej umozliwiajacej wyłapanie awarii i ulatniania się holtzgazu.
Nie chciałbym sobie z piwnicy zrobic komory gazowej - sprawa jest poważna bo z tlenkiem węgla nie ma żartów. Na dzien dzisiejszy nie jest wiadome jak tak naprawdę przeprowadzić proces awaryjnego zatrzymania urzadzenia - nie wiemy czy nie zacznie wydzielac się na zewnatrz gaz po zatrzymaniu i jak długo moze trwać niebezpieczeństwo. Wiadomym jest ,ze podstawą jest szybkie wykrycie wycieku i automatyczne przewentylowanie pomieszczenia. Do tego celu służą tanie i powszechnie stosowane sygnalizatory umozliwiajace automatyczne właczenie wentylatorów. Konieczne jest utrzymanie awaryjnego zasilania akumlatorowego - przez conajmniej kilkanascie godzin . Pamietac nalezy , ze kazde wyłaczenie sieci przez energetykę spowoduje "zzucenie" mocy i wyłaczenie naszego agregatu.
W tym momencie zastanawiam sie nad sposobem podtrzymania wzbugzenia generatora i przejsciem jego do pracy na potrzeby własne - przy odcięciu od sieci. Ciekawe czy jest to wykonalne w maszynie asynchronicznej . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lis Site Admin

Dołączył: 24 Gru 2003 Posty: 1293 Skąd: Żyrardów, Warszawa
|
Wysłany: Sro Lip 19, 2006 10:13 pm Temat postu: |
|
|
Problemu z awaryjnym wyłączeniem nie ma. O ile będzie to generator pracujący na podciśnieniu (tj. gaz zasysany bezpośrednio przez silnik lub przez dmuchawę do silnika), nie ma ryzyka wycieku gazu dopóki silnik pracuje. Wtedy każda nieszczelność kończy się zassaniem powietrza do środka. Takie zassanie powietrza może oznaczać rozcieńczenie gazu i samoczynne wyłączenie silnika z powodu zbyt rzadkiej mieszanki lub spalenie gazu w miejscu powstania przecieku i także wyłączenie silnika.
Gdy silnik już przestanie działać jeszcze przez jakiś czas w zgazowarce będzie produkowany gaz, więc dopiero wtedy może pojawić się ryzyko wycieku CO do piwnicy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ankot Doświadczony
Dołączył: 11 Kwi 2006 Posty: 1455 Skąd: "kleryków"
|
Wysłany: Czw Lip 20, 2006 3:43 pm Temat postu: |
|
|
No własnie - i o takiej sytuacji mówię. Ten "jakiś czas" moze być bardzo długi i dotyczyć procesu zgazowania całej zawartosci biomasy w komorze reakcyjnej - a więc nawet kilkadziesiąt kg wsadu...........
W moim przypadku wynosi to ok 67,5 kg - Przy dobrej izolacji termicznej komory problem jest poważny.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
reeye Wtajemniczony
Dołączył: 18 Gru 2005 Posty: 38
|
Wysłany: Czw Lip 20, 2006 11:57 pm Temat postu: |
|
|
Ankot Na miłośc Boską a coś ty się uparl tak na tą maszynę asynchroniczną ??
To jest dobre w młynie wodnym gdie na miejscu pożerasz wiekszość z wyprodukowanej nergii ,skoro maszyny asynchroniczne były bu takie super to po jaką holerę budowało by się synchroniczne o wiele kosztowniejsze i bardziej skomplikowane .
Prądnica synchroniczna czy to oryginalna czy tez postrojona z silnika i kondensatorów pracuje poprawnie na stałym i nie zmieniającym się obciążeniu a więc na siec .
poważną wadą jest niska jakość produkowanej energii i duża zawartość harmonicznych oraz cos i tangens co powoduje że twój prąd będzie o wiele tanszy przy skupie niż z maszyny synchronicznej .precie lepiej pojeżdzić po złomach gdzie można kupić jakiegoś bosha czy siemensa powojennego za grosze lub silnik pierścieniowy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ankot Doświadczony
Dołączył: 11 Kwi 2006 Posty: 1455 Skąd: "kleryków"
|
Wysłany: Pią Lip 21, 2006 7:03 am Temat postu: |
|
|
"reyee" - dlaczego sie uparłem ? - bo się na tym troche znam .......... jak masz mozliwość to kopnij się po złomach i kup mi taki generator synchroniczny - zycze szczęścia ( a silnik pierścieniowy to jeszcze nie generator synchro - ciekawe jak zasilisz i czym wirnik ?)
Jakbym miał kase to bym se kupił gotowy kogenerator 45 kW - w cenie ~55.000,00 Euro ( netto) i dorobił do niego tylko zgazowarkę . Ale widocznie nie czytałes dokładnie poprzednich dyskusji w tym temacie.
Nie sztuka jest wydac kosmiczne pieniadze tylko sztuka jest zrobić " cos (prawie) z niczego".
Poza tym szanowny kolega myli pojecia : pradnicy synchronicznej nie da sie zrobic z silnika i kondensatorów - mało tego w generatorze synchro. nie potrzebne sa kondensatory.....
Piszesz dalej o niskiej jakosci energii i wyższych harmonicznych - w omawianym przypadku WH uzaleznione od konstrukcji maszyny i sa dla niej charakterystyczne. Silniki asynchro. wcale nie sa kwalifikowane jako źródła zakłóceń i odkształceń pradów / napieć ( co najwyżej tylko mocy biernej jak chodzą luzem ).
Wiecej sieje WH Twój zasilacz od kompa czy żarówki energooszczedne które masz w domu niz omawiane urzadzenie o mocy 45kW............... Zapamietaj : źródłami WH są impulsowe urzadzenia energoelektroniczne w rodzaju : softstartów, zasilaczy impulsowych, inwerterów , falowników i przemienników częstotliwosvci. Takim szkolnym żródłem moga byc elektrownie wiatrowe z tanimi falownikami. W energoelektronice pozbycie sie WH to juz wyzsza szkoła jazdy a ceny urzadzeń sa 10 krotnie wyższe od tych "siejacych"................ i zawsze zawierają transformatory do wygładzania 'kocich łbów" na sinusoidzie).
Ostatnio zmieniony przez Ankot dnia Sob Lip 22, 2006 12:00 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
reeye Wtajemniczony
Dołączył: 18 Gru 2005 Posty: 38
|
Wysłany: Pią Lip 21, 2006 10:28 pm Temat postu: |
|
|
Cały mój błąd leży w braku owego /a/ więc cala sprawa ma się do prądnic asynchronicznych które to z powodzeniem można popełnić z silnika zwarto klatkowego i odpowiednio dobranej baterii kondensatórw.
Co do złomu był ostanio u mnie generator synchroniczny R. Bosch 1923 rok na panewkach pierscieniami smarowany poziomy 1500/obr
maszyna zardzewiała ale całkowicie sprawna poszedł za cenę 700PLN
170KVA 3x 620V
Nie do zajechania / miód malina/ obecne konstrukcje to przy tym dziecinne zabawki.Całe uzwojenia nawijne na żywice sosnową i drut w lakier + 2 x jedwab . Po prostu cudo. Takigo czegoś szkaj a zobaczysz cp to jest prądnica synchroniczna i jakie sa jej zalety.
Jak coś będzie to odezwe się chętnie i powiadomie cię. chociaż sam poszukuję na gwałt prądnicy poziomej ok 170KVA > na 750 bor/min |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ankot Doświadczony
Dołączył: 11 Kwi 2006 Posty: 1455 Skąd: "kleryków"
|
Wysłany: Pią Lip 21, 2006 11:52 pm Temat postu: |
|
|
A - tak to rozumiem.
W moim przypadku własnie chodzi o prace na sieć - w wyjatkowo komfortowych warunkach ( naped z silnika spalinowego 'ustawionego" na stałe parametry). Świadomy jestem ograniczeń pracy pradnicowej silników asynchronicznych ( a wrecz ich wad) ale przemawia za nimi prostota konstrukcji. Natomiast nie mam nic przeciwko - jakby mi sie trafiła maszyna synchroniczna - niestety jestem również pragmatykiem i wiem ,ze cos takiego to rodzynek .................. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ankot Doświadczony
Dołączył: 11 Kwi 2006 Posty: 1455 Skąd: "kleryków"
|
Wysłany: Nie Lip 23, 2006 4:58 pm Temat postu: |
|
|
Wracajac do zgazowarki - podczas rozrysowywania ( rozkroju) blach doszedłem do wniosku ze prawie całe ustrojstwo sprubóję zrobic ze zwykłej StS. Zaprojektowałem to tak aby żelazo nie było narazone na temperature powyżej 700*C i zamierzam ograniczyć atmosferę utleniającą . Zgazowarka (komora ) składać sie bedzie z 6 -ciu oddzielnych elementów skrecanych ze sobą na uszczelkach żaroodpornych ,a okładzinę komory wykonam z płyt szamotowych osadzonych za pomocą takiejż zaprawy w "dybach" metalowych umozliwiajacych kompensację rozszerzalności termicznej . Izolacja termiczna z włókniny żaroodpornej (pomiedzy wkładem a szczelnym płaszczem stalowym) a na jego zewnatrz - wełna mineralna z osłoną z blachy ocynkowanej.
Elementy komory :
- "kolano" z wejściem podajnika slimakowego
- element z podgrzewaczem rozruchowym
(grzałki druciane osadzone w płytach żaroodpornych)
- element dysz powietrznych
- element komory karbonizatu.
- popielnik
Do tego potrzeba nieco osprzetu zewnetrznego w postaci :
- odśrodkowych filtrów cykloidalnych (goracych) ze wspólną
komorą pyłową
- wentylatora promieniowego
- podajnika ślimakowego wsadu
- układu wstepnego chłodzenia gazu i katalitycznej syntezy CH4
- chłodnicy gazu
- filtrów dokładnych ( z wkładami papierowymi ) a moze jakiś filtr
olejowy ? - trzeba by się jeszcze zastanowić.........
Ostatnio zmieniony przez Ankot dnia Pon Cze 04, 2007 10:17 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ankot Doświadczony
Dołączył: 11 Kwi 2006 Posty: 1455 Skąd: "kleryków"
|
Wysłany: Wto Lip 25, 2006 5:15 pm Temat postu: |
|
|
Rozprawiłem sie z popielnikiem i mechanicznym "popychaniem " popiołu.
Ostatnio zmieniony przez Ankot dnia Pon Cze 04, 2007 10:18 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ankot Doświadczony
Dołączył: 11 Kwi 2006 Posty: 1455 Skąd: "kleryków"
|
Wysłany: Sro Lip 26, 2006 1:22 pm Temat postu: |
|
|
Wziąłem i nabyłem zestaw grzałek szt 6 przewidzianych do rozruchu ustrojstwa . Płytki grzejne o wymiarach 120 x 240 x 30 mm - o mocy 1,5kW kazda. Trochę wiecej jak przewidywałem - ale tez bedzie pewnie OK - bo w sumie jest znaczna masa do szybkiego rozgrzania . Zastanawiam sie nad skorygowaniem obiegu gazu recylkulacyjnego - w ten sposób , żeby dmuchnać go czesciowo pod grzałki - chodzi o poprawienie obiegu ciepła przy rozruchu, a takze lekkie obnizenie strefy gorącej - tylko czy grzały to wytrzymają ? - powinny bo nie bedę pod nie pompował tlenu czy powietrza lecz tylko gaz. troche to skomplikuje konstrukcje ale pewnie znacznie poprawi przekazywanie ciepła z grzałek na wsad i reszte urzadzenia.
PS :- pierwszy koszt
- grzałki : 6 x 35 zł = 210 zł
- płyty szamotowe : szt 60 x 2,40 = 144 zł
- zaprawa szamotowa 25 zł |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ankot Doświadczony
Dołączył: 11 Kwi 2006 Posty: 1455 Skąd: "kleryków"
|
Wysłany: Sob Lip 29, 2006 6:38 am Temat postu: |
|
|
Zamówiłem wszystkie potrzebne elementy z blachy i profili ( dociete dokładnie na miarę), oraz sznur na uszczelki żaroodporne , kit wysokotemperaturowy. W poniedziałek będą blaszyska (kilkadziesiat elementów ciętych na wymiar) a reszta na tygodniu przesyłką za pobraniem. Koszty załacze jak bede miał faktury. Zamówiłem pociete elementy bo są niektóre z grubej blachy ( 6 - 8 mm) - ciąć toto na wymiar ręcznie to udreka - pewnie mnie skasują ze 100 dodatkowo za "szatkowanie"....... no ale trudno.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
reeye Wtajemniczony
Dołączył: 18 Gru 2005 Posty: 38
|
Wysłany: Sob Lip 29, 2006 9:04 pm Temat postu: |
|
|
No szkoda że bezmyślne /Prezesostwo/ sprzedało za grosze pokażną gilotynę która była u nas na zakładzie bo pocieli y ci chłopaki a 2 flaszki i to nawet drobnicę .O głupocie się nie warto rozwodzić ale teraz jak u nas coś pierdnie treba jeżdzić do konstalexu na gilotynę i płacić ciężkie pieniądze ! no cuż jak sie miało na miejscu swoją to była nie rentowna  |
|
| Powrót do góry |
|
 |