Drewno Zamiast Benzyny - jak zasilać silnik spalinowy drewnem?
Biodiesel, olej roślinny, gaz drzewny, odnawialne źródła energii, tanie ogrzewanie, dom autonomiczny.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Profanacja mauzera
Idź do strony Poprzedna  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum DrewnoZamiastBenzyny.pl -- forum Strona Główna -> Inne paliwa alternatywne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blol
Wtajemniczony


Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 30

PostWysłany: Wto Kwi 13, 2010 2:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak jest termofile i inne tego typu bakterie żyją w przewodzie pokarmowym zwierząt ale generalnie można je właściwie spotkać wszędzie - w niekorzystnych warunkach są to endospory formy przetrwalnikowe bakterii i mogą w taki sposób przetrwać nawet lata.

Co do doświadczenia, to moim zdaniem rewelacja 0,4 m3 na dobę to bardzo dobry wynik biorąc pod uwagę wsad oraz warunki.

Generalnie odchody od przeżuwaczy nie jest najlepszym wsadem do biogazowni ponieważ jest tam już niewiele związków organicznych którymi bakterie mogą się pożywić - krowy, konie a króliki w szczególności bardzo efektywnie wykorzystują materiał organiczny zawarty w paszy wykorzystując do tego mikroorganizmy (pierwotniaki i bakterie) które rozkładają normalnie niestrawne dla zwierząt materiał organiczny błonnik ale też polisacharydy takie jak celuloza.

Ciekawostką jest z pewnością to, że małe króliki zaraz po urodzeniu wsuwają odchody rodziców aby wprowadzić mikroorganizmy do układu pokarmowego - inną ciekawostką też jest to, że króliki wsuwają jako pokarm wstępnie strawioną swoją kupę.

Można wręcz pokusić się o stwierdzenie że wbrew pozorom te zwierzaki są mięsożerne - znaczna część ich pożywienia to mikroorganizmy, które rozmnożyły się na sianie w pierwszej części układu pokarmowego.

Stąd też doświadczenie które robisz to tak naprawdę kontynuacja procesu rozkładu materii organicznej który już się odbył u zwierzaków.

Z tego co napisałeś wsad do reaktora już trochę odleżał w szambie także tam też już sporo stracił na swojej "wartości energetycznej".

Bardzo dobrym wsadem do biogazowni jest natomiast odchody ze słomą (ściółką) - czy twój wsad to esencja krowiej diety czy też jest on ze ściółką.

Bardzo interesujące może być wrzucenie teraz do reaktora posiekanej słony lub siana to powinno dać kopa reakcji.

Bardzo ważne jest również mieszanie od czasu do czasu wsadu - bakterie nie mogą się poruszać także mieszanie pomaga im zdobywanie coraz to nowych kąsków do konsumpcji.
Powrót do góry
View user's profile Send private message
narek
Doświadczony


Dołączył: 30 Cze 2006
Posty: 249
Skąd: przedmurze Karpacza

PostWysłany: Wto Kwi 13, 2010 6:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aż miło czytać, że jest takie wsparcie edukacyjne dla stratosa.

Trochę się zmartwiłem, że aż tyle spadła wydajność ale przy wsparciu kolegów powinno odżyć. Niestety ja nic z tego nie wiem to nie wesprę ale trzymam kciuki.
Powrót do góry
View user's profile Send private message
stratos
Doświadczony


Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 289
Skąd: Mława

PostWysłany: Wto Kwi 13, 2010 6:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak jest to sama esencja gdyż chodowla odbywa się na rusztach

Niestety nie zmieści mi się już do środka za wiele bo baniak jest prawie pełen

Przy kolejnym doswiadczeniu (o ile się go dopuszcze) spróbuje z kiszonką jak wspominałem
Wiem że sloma była by dobra mimo długiego czasu rozkładu, jednak chyba jej nie zastosuje
Po prostu ekonomicznie nie ma takiej potrzeby, gdyż u siebie w gospodarstwie kiszonke z kukurydzy wyprodukuje w cenie max 70zł/tona
Nie sądze aby w tej cenie dało się przygotować 600kg sieczki ze słomy
Odpowiadało by to podobnemu uzyskowi biogazu
Kiszonka z kukurydzy - 200m3/tone
Słoma - 350m3/tone

Z racji koncepcji - czyli pomieszczenia z ogrzewaniem podłogowym wypełnionym w ilości 500 do 1000 sztuk paletopojemników, chcialbym prowadzić doświadczenie bez mieszania i pogodzić się z dłuższym procesem fermentacji

Taka biogazownia była by wiele razy tańsza od kostrukcji dostepnych na rynku
Do napelniania i opróżniania zbiorników służyła by pompa prózniowa
Może opisze
Robimy w dużym budynku podlogówke na całosci
Nastepnie ustawiamy paletopojemniki
Na nich kładziemy ocieploną podlogę razem z włazami do każdego z paletopojemników, bądź w wersji droższej zalewamy betonem ocieplony strop nad paletopojemnikami (czyli twożymy niską kondygnacje pod paletopojemniki)
Obsługa ma do dyspozyscji dwa węże z wyciągarkami na suwnicach
Do tego albo mądry zeszyt i dobrą pamięc bądź kawałek programu komputerowego
Zakładam 20m3 wsadu dziennie
Czyli obsługa przychodzi do roboty, otwera właz od paletopojemnika, odkręca paletopojemnik i następnie opróżnia go z zawartości
Poczym napełnia nowym wsadem i zamyka
Czynnosc tą powtarza 20 razy

Pompa próżniowa ma tu pewną zalete
Mianowicie robi tak potęzne ssiom, iż nie ma wiekszego wpływu konsystencja przefermentowanego wsadu, gdzie przy standartowych pompach do gnojowicy i instalcji konwencjopnalnej konieczne jest znaczne rożedzanie wsadu aby zapewnic mu pływalność

Mysle że 8 godzin powinno z powodzeniem wystarczyć na obsługe fermentatorów

Mauzer zapewnia też maksimum szczelności przy jednocześnie minimalnych kosztach zakupu w przeliczeniu na jednostkę pojemności

Z pomieszczenia z pojemnikami agregat zasysa sobie powietrze, które wpada przez nieszczelności włazów
Dzieki temu pomieszczenie ze zbiornikami miało by zapewnioną wentylacje

To czy nad posadzką z włazami powinien stac ocieplony budynek czy tylko wiata z dachem jest do rozstrzygniecia

Silnik z racji gospodarstwa żywił by się w połowie olejem rzepakowym a w drugiej biogazem - o czym pisałem w innym temacie
I był by to zapenwe stary Jelcz, lub coś podobnego

Tak sobie wymysliłem Cool
Powrót do góry
View user's profile Send private message
kris
Doświadczony


Dołączył: 02 Maj 2007
Posty: 86

PostWysłany: Sro Kwi 14, 2010 10:10 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No w takim układzie z mieszaniem może być problem, ale ... .
Załóżmy że do zbiornika wmontujesz rurę sięgającą dna i na dnie będzie rozprowadzona w formie wężownicy z otworami.
W takiej konstrukcji można by kompresorem pobrać gaz ze zbiornika gromadzącego go z fermentacji i wpuścić do zbiornika ze wsadem.
Co zyskujemy:
- nie dopuszczamy nowej porcji tlenu do wsadu
- mamy mieszanie
- rozwiązanie dość proste konstrukcyjnie
- ciśnienie nie powinno się z zbiorniku zbytnio zwiększyć (kwestia doboru ciśnienia, przekroju rur doprowadzających i opory wypływu gazu).
Wady:
- Trzeba popracować nad uszczelnieniem
- Strata energii na pracę kompresora (choć, jakby był w pomieszczeniu z pojemnikami, to by miał sprawność 100% Wink )
- trochę automatyki do włączenia i wyłączenia kompresora (proste i tanie) w odpowiednich przedziałach czasowych oraz przełączania gazu do poszczególnych zbiorników (tu już widzę sporo komplikacji niestety)
- Inne Question
Powrót do góry
View user's profile Send private message
stratos
Doświadczony


Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 289
Skąd: Mława

PostWysłany: Sro Kwi 14, 2010 1:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak
Dało by się zrobić coś takiego
Z tym że na powiezchni tworzy się na tyle ścisły kożuch iż nie przypuszczam aby mieszadło pneumatyczne sobie z nim poradziło
Oczywiście jest to kwestia skali i wydajności takiego mieszadła

Wolal bym stosować jak naj miej użądzeń - tak aby ograniczyć maksymalnie skomplikowanie układu

Wczoraj wieczorem z przyjacielem przy piwie:
Owies jest strasznie tani
Patrząc na dane odpady piekarnicze generują 535m3/tonę biogazu
Może by tak owies zalewac gnojowicą?
Wtedy do baniaka wżucał bym około 400kg wsadu w postaci suchej masy
Ciekawe czy lepiej by było wstępnie zmielic ziarno ?

tak sobie dyskutowalismy
Powrót do góry
View user's profile Send private message
stratos
Doświadczony


Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 289
Skąd: Mława

PostWysłany: Czw Kwi 15, 2010 7:06 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wczoraj wżuciłem do butelki po wodzie żywiec ziarno owsu i do drugiej żyta
Zalalem to wodą i położyłem pod koce na fermetator co by ciepło miało
Po dobie objetość ziarna jednego jak i drugiego wzrosła o jakieś 75%
Czyli mauzera można by napełnić w ilości bezpiecznej 400l owsu i resztę dolać gnojowicy do poziomu 800l

Cos mi robi w tych butelkach bo rano mocno pękate były
Ale to chyba drożdrze jakieś

Chyba jednak nie mielić ziarna
Żeby nie powstało coś na wzór ciasta drożdrzowego które rośnie i rośnie
Wsad w postaci całego ziarna ma znacznie łatwiej sie odgazować

Dziś mam plan co by napełnić jeszcze jedną butelke ziarnem tylko zamiast wody nalac do niej gnojowicy

Ciekawostka - objętośc żyta wzrosła nieco bardziej niż objętość owsu
Czyli z tej samej objetości rozprężyło sie bardziej
I jest to zgodne z przewidywaniami i wyższym ciężarem usypowym żyta
Powrót do góry
View user's profile Send private message
stratos
Doświadczony


Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 289
Skąd: Mława

PostWysłany: Czw Kwi 15, 2010 5:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Napełniłem trzecią butelke - zobaczymy jakie bedą efekty (owies + gnojowica)
Putla z owsem znacznie intensywniej gazuje w porównaniu z butlą żyta
tak razy dwa conajmiej
Zapach gazu jest z butli jest podobny i w niczym nie przypomina tego metanowego
Nie wiem co się tam wydziela

Wracając do owsu
Ponoć jego wartośc opałowa wynosi 17GJ/tona
Jeżeli uzyskał by z niego wspominane 500 i troche metrów sześciennych biogazu, to wyssał by z tej tony około 11GJ energii
Całkiem niezła sprawność biochemiczna
Powrót do góry
View user's profile Send private message
Darek
Doświadczony


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 499
Skąd: Mazury

PostWysłany: Czw Kwi 15, 2010 6:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Swój poprzedni post napisałem przed świętami i miałem wysłać zaraz po nich.
Niestety trochę przeleżał i jego zawartość mocno się przeterminowała. Z
zapisków stratosa widać, że po przekroczeniu 30 stopni zaczął tworzyć się
metan. Watpię by wcześniejsze gazy zawierały go w większych ilościach,
pewnie powstawały głównie amoniak, siarkowodór, a przede wszystkim CO2.

Jeżeli chodzi o szybkość rozkładu to czy zawartość "biogazowni" jest
systematycznie mieszana? Jest to bardzo ważna czynność mająca na celu m. innymi
uwolnienie powstających gazów. Z literatury wynika, że bez tego zabiegu
cały proces nie przebiega zbyt dobrze. W jakimś programie Hindus zapytany
dlaczego nie używa biogazowni odpowiedział "bo nie chce mi się tego mieszać
przez godzinę dziennie". Trochę długo, ale machanie kijem jest mało wydajną
metodą uwalniania gazu ze wsadu. Zrobienie lepszego systemu mieszania nie
powinno byc trudne. Rezygnacja z tego zabiegu może być największą wadą tego
projektu. Nawet jak pojemniki mają stać na podłodze, to może jakieś
urządzenie wstrząsające nimi, do uwolnienia gazu nie potrzeba wiele. Można
też przedmuchować przez pojemniki biogaz, zrobić jakieś tłoki wymuszające
ruch pionowy wsadu, jak napisałem możliwych metod cała masa.
Powrót do góry
View user's profile Send private message
stratos
Doświadczony


Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 289
Skąd: Mława

PostWysłany: Pią Kwi 16, 2010 8:51 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak się zastanawiam nad gorzelnią
Skoro zalanie wodą ziaren zboża powoduje samoistny proces fermentacji alkocholowej, to po co w gorzelniach parują ziarno, później dodają enzymy i drożdrze i na końcu destylują
Zeby było szybciej ?
Powrót do góry
View user's profile Send private message
blol
Wtajemniczony


Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 30

PostWysłany: Pią Kwi 16, 2010 1:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

stratos napisał:
Tak się zastanawiam nad gorzelnią
Skoro zalanie wodą ziaren zboża powoduje samoistny proces fermentacji alkocholowej, to po co w gorzelniach parują ziarno, później dodają enzymy i drożdrze i na końcu destylują
Zeby było szybciej ?


To tak w wielkim skrócie:
Drożdże są w stanie rozłożyć tylko cukry proste glukozę i maltozę (do glukozy) na etanol. Natomiast ziarna zbóż, ziemniaki itp. zawierają skrobię z którą drożdże poradzić sobie nie mogą. Stąd też ziarna zbóż, ziemniaki najpierw poddaje się procesowi parowania, w wyniku czego skrobia jest uwalniana z komórek i z tego co pamiętam też może nastąpić rozbicie na krótsze "łańcuchy" tych cząsteczek (być maże nawet dochodzi tu do wydzielenia jakiejś ilości cukrów prostych).

Nie zmienia to faktu, że nadal jest to skrobia i z tym sobie drożdże nie poradzą. Czyli kolejnym etapem jest hydroliza skrobi do cukrów prostych przede wszystkim glukozy i maltozy - można to zrobić silnym kwasem (np. siarkowym - tak też robi się hydrolizę celulozy, tak na marginesie celuloza od strony chemicznej to bardzo długi łańcuch glukoz różnica pomiędzy celulozą a skrobią dotyczy tylko i wyłącznie wiązań).

Ale z powodu, że kwasy nie są najsmaczniejsze ludziska wykombinowali tak że traktują skrobię enzymami i tu ciekawostka enzymy te pochodzą głównie z kiełków jęczmienia (tzw. słód). Czyli bierzemy papkę powstałą z parowania np. ziemniaków traktujemy to zmielonymi kiełkami jęczmienia i dostajemy cukry proste które traktujemy drożdżami i wten sposób uzyskujemy większość naszych narodowych napojów wyskokowych.

Enzymy te występują praktycznie w każdych kiełkujących nasionach zbóż ale w jęczmieniu jest ich najwięcej. Chodzi tu o to, że roślina rozwijająca się z ziarna wykorzystuje skrobię do wzrostu nie bezpośrednio ale pośrednio - wytwarza enzymy które rozkładają skrobię na cukry proste które to są dopiero wykorzystywane jako energia do wzrostu rośliny.

I tu dochodzimy do Twojego doświadczenia - wrzuciłeś do butli ziarna one zaczęły kiełkować i wytwarzać enzymy rozkładające skrobię w nich zawarte na cukry proste które to z kolei zostały "przechwycone" przez drożdże i zaczęła się fermentacja - ale takim sposobem nie przerobisz całej skrobi zawartej w ziarnie.

Też w każdej roślinie jest trochę cukrów prostych - niewiele ale zawsze coś jak to mówią drożdże.
Powrót do góry
View user's profile Send private message
stratos
Doświadczony


Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 289
Skąd: Mława

PostWysłany: Pią Kwi 16, 2010 4:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Byc może nie przerobie całej skrobi, a być może przerobie tylko w dłuższym czasie
Trudno oszacować
Trzeba by poczynic dokładne badania z destylarnią włącznie
Myśle że gorzelnie powatawały z myślą o niepełnowartościowych płodach rolnych
Stąd własnie obróbka termiczna aby pozbyc się wszystkiego co żyje i mogło by zaszkodzić pracy drożdrzy
Ale na chwilę obecną wszystkie znane mi gorzelnie z okolicy jadą na pełnowartościowym ziarnie żyta

Nie wiem czy to ma sens, ale można by najpier uciągnąc spirytus a póżniej biogaz
Czyli nawet jeśli nie wykożystał by całego potencjalu ziarna na produkcje alkocholu, to i tak później tą niewykożystaną porcje energii złapał by w czasie produkcji biogazu
Ale to poronione użeranie się ze składem podatkowym i tak dalej

Co do doświadczenia
Chyba wiem gdzie popełniłem błąd
W tej chwili termometr pokazuje 34,2 stopnia
Jest przymocowany do baniaka w połowie jego wysokości do bocznej ścianki
Sonda dotyka plastikowego boku zbiornika a od strony klatki siedzi styropian który ociepla sondę jednoczesnie ją dociskając do ścianki baniaczka
Przyniosłem dziś drugi termomoetr i położyłem go na zbiorniku
Też przykryłem kawałkiem styropianu
U góry na zbiorniku w ramach ocieplenia leżą dwie warstwy kocy o pod nimi i styropianem znalazła się druga sonda
I tu uwaga, u góry mam 33 stopnie
Ale jak ?
Skoro z boku sonda zbiera odczyt ze ścianki za którą znajduje się ciecz, a u góry mamy wastwe kożucha na wsadzie, póżniej warstwe gazów (z 15cm), poczym ściankie zbiornika i dopiero sonde termometru

Szacuje że mając odczyt na poziomie 50 kilku stopni, faktycznie w zbiorniku było pewnie ponad 60

Butle:
Zdecydowanie bierze góre pod wgledem predkości bąblowania owies
Na pewno są tam drożdrze (zapach, niepalność gazu, jak też typowy dla wina osad z drozdrzy na butelce)
Butla zalana gnojowicą rozkręciła sie też na dobre i goni owsianą
Gaz z niej jest palny (tylko korek mi sie nadtopił Sad )
Mają około 32 stopni

Ciekawe czy metanogenne bakterie lubią to co pozostawiają po sobie drożdrze
Czyli ja się zachowa wsad gdy fermentacja alkocholowa już ustanie i wtedy do wsadu dolac gnojowicy
Czy alkochol nie bedzie im przeszkadzal ?
A może wber przeciwnie - szyneczka ?
Powrót do góry
View user's profile Send private message
Coondelboory
Doświadczony


Dołączył: 17 Mar 2006
Posty: 361

PostWysłany: Pią Kwi 16, 2010 8:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ziarno wrzucone do gnojówki nie przerobi się w alkohol, bo nie przerobią go drożdże tylko klostridia, e. coli i kilka innych mikrobów. One są zdolne do fermentacji długołańcuchowych węglowodanów, ale nie produkują EtOH tylko raczej kwasy karboksylowe, propanol, butanol i inne syfki. Ostatecznie z baniaka wyleci metan, wodór i CO2, woda i szlam pofermentacyjny.

C.
Powrót do góry
View user's profile Send private message
stratos
Doświadczony


Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 289
Skąd: Mława

PostWysłany: Sob Kwi 17, 2010 7:29 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No tak
Tylko nie o to mi chodzi

Sypie do baniaka owies i zalewem go wodą
Gdy fermentacja alkocholowa ustanie dolewam gnojowicy i oczekuje fermentacji metanowej

Być może taki dwu etapowy proces był by sprawniejszy pod wzgledem uzysku biogazu
?
Powrót do góry
View user's profile Send private message
Coondelboory
Doświadczony


Dołączył: 17 Mar 2006
Posty: 361

PostWysłany: Sob Kwi 17, 2010 1:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niepotrzebnie tak kombinujesz, fermentacja do kwasów karboksylowych jest jak najbardziej ok, zachodzi sprawnie bez potrzeby jakiejkolwiek obróbki termicznej i przerabia się wszystko - ziarno, zielonka, kiszonka, słoma, kartofle, buraki... Docelowo ona skończy się metanem (od archeonów) i wodorem (od klostridiów), dodatkowy etap w postaci EtOH od drożdży tylko może zepsuć sprawność i skomplikować proces.

C.
ps. współczuję tylko ludziom, którzy będą to obsługiwać - będą narażeni na cały syf, który siedzi w g..... A jest tam bukiet, że ho ho.
Powrót do góry
View user's profile Send private message
stratos
Doświadczony


Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 289
Skąd: Mława

PostWysłany: Sob Kwi 17, 2010 3:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Coondelboory napisał:


C.
ps. współczuję tylko ludziom, którzy będą to obsługiwać - będą narażeni na cały syf, który siedzi w g..... A jest tam bukiet, że ho ho.


. . . jako i w chlewni , oborze, kurniku, czy w każdym innym miejscu gdzie odbywa sie intensywna produkcja zwieżęca
o zakładach celulozowych nie wspomne


O dwóch etapach myśłałem z tego powdu iż drożdrze są zdecydowanie szybsze od metanowców - butelki tak mówwią
Ale byc może to niepotrzebna komplikacja
Powrót do góry
View user's profile Send private message
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum DrewnoZamiastBenzyny.pl -- forum Strona Główna -> Inne paliwa alternatywne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedna  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Strona 3 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2007 phpBB Group. Forum jest częścią serwisu DrewnoZamiastBenzyny.pl, do którego należy również księgarnia i serwis z branżowymi wiadomościami.
Ciężarówki