Elektryczny Fiat 126 BIS

Jeśli chodzi o pojazdy elektryczne, mam względem nich dość dziwne odczucia. Z jednej strony fascynują mnie niesamowicie ze względu na to, jak bardzo podnoszą jakość transportu w stosunku do tradycyjnych napędów spalinowych (uwzględniając ich oddziaływanie na środowisko). Z drugiej strony, świadom jestem ich wszystkich ograniczeń, czyli przede wszystkim wyższych kosztów wytworzenia, ograniczeń zasięgu, długo trwającego ładowania.

Będąc jednocześnie fanem rozwiązań do-it-yourself (zrób-to-sam) z wielkim zainteresowaniem obejrzałem materiały o elektrycznym napędzie zamontowanym w Fiacie 126 BIS.

BIS był wersją rozwojową małego fiata, w której umieszczono silnik chłodzony wodą o pojemności 700 cm³ (pierwsze maluchy miały silniki chłodzone powietrzem o pojemności 600 cm³, późniejsze — 650 cm³). Dzięki nieco innej konstrukcji silnika, udało się wygospodarować nad nim trochę wolnej przestrzeni na niewielki bagażnik. Z dzisiejszego punktu widzenia BISy były ślepym zaułkiem rozwoju Fiata 126p, produkowano go tylko przez 4 lata (1987-1991), do uruchomienia produkcji Cinquecento.

Ciekawej modyfikacji tego pojazdu na zasilanie elektryczne dokonał Murat Orhon, Turek mieszkający w Ankarze.

elektryczny fiat 126 bis

Elektryczny fiat 126 BIS z zainstalowanymi na dachu bateriami słonecznymi. Fot. Murat Orhon. Źródło: Facebook.com.

Sam samochód kosztował ok. 1000 $. Wymontowano z niego silnik, układ chłodzenia, oraz zbiornik paliwa. Pozostawiony jednak został cały układ przeniesienia napędu, czyli skrzynia biegów, mechanizm różnicowy, sprzęgło, półosie.

Zamiast tylnej kanapy zamontowano baterię akumulatorów. Umieszczona została na zamontowanej dodatkowo płycie OSB. Jej zadaniem jest wzmocnienie tej przestrzeni, by była w stanie unieść ciężar akumulatorów.

elektryczny fiat 126 bis akumulatory silnik

Akumulatory i silnik elektryczny, oraz (najprawdopodobniej) sterownik. Fot. Murat Orhon. Źródło: Facebook.com.

O ile dobrze widzę, w samochodzie znajduje się 6 połączonych szeregowo akumulatorów żelowych YUASA SWL2500 FR, o pojemności 90 Ah i napięciu 12 V. Każdy z tych akumulatorów jest w stanie w ciągu 10 minut oddawać nieprzerwanie moc 2,5 kW, czyli łącznie silnik elektryczny może mieć maksymalnie 15 kW mocy (czyli mniej więcej tyle, ile miał właśnie oryginalnie fiat 126).

Bateria akumulatorów magazynuje niemal 6,5 kWh energii elektrycznej, czyli mniej energii, niż ma w sobie 1 litr benzyny. Warto tu jednocześnie zaznaczyć, że ten zestaw waży prawie 200 kg, bo każdy akumulator waży 32 kg.

Łatwo sobie przeliczyć, jaki zasięg może mieć taki pojazd. I to nawet jeśli uwzględnić fakt, że silniki spalinowe sprawnością nie grzeszą.

A jak taki samochód jeździ, można zobaczyć na poniższym filmie.

Komentarzy do wpisu “Elektryczny Fiat 126 BIS”: 7.

  1. Tomasz Budzyński says:

    Ale czy mi się wydaje, czy w okolicach 2 minuty filmu, kierowca zmienia biegi?? Co oznacza ze skrzynia i półosie zostały a jednostka spalinowa została zastąpiona silnikiem elektrycznym

  2. @Tomasz: o ile dobrze widzę, w samochodzie pozostał cały układ przeniesienia napędu — skrzynia, półosie, chyba tylko coś się w zakresie sprzęgła zmieniło. To znacznie ułatwiło przeróbkę, ale z drugiej strony na pewno pogorszyło efektywność całego napędu…

  3. Schweiz says:

    To chyba znaczy, ze zasiegiem nie grzeszy. Przejedzie 15-20 km i kaplica…

  4. Dziedzic says:

    Zastanawia mnie, czy w ruchu miejskim sens miałby taki układ: spalinowy generator prądu + akumulator, do którego ładowanoby na bieżąco prąd + silnik elektryczny.
    Mój samochód na trasie spala 6,5 litra, a w mieście potrafi „zjeść” i 12 litrów. Może z tym generatorem mniej energii by się wtedy zużywało…

  5. Karol B24 says:

    Jako swego rodzaju ciekawostka projekt ten na pewno robi wrażenie i jest czymś ciekawym. Świetnie też zdałbym egzamin jako pojazd miejski a więc p pułki do sklepu czy po jadąc po skrzynkę piwa na weekend, ale jako normalny co dzienny pojazd już nie zdałby kompletnie egzaminu. Mimo wszystko wielki szacun dla konstruktora za chęci, pomysł i wykonanie!

  6. Gamerweb says:

    Aż się nie chce wierzyć, że to może działać. Maluchy są nie do zdarcia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *