Czy realna jest jazda na oleju roślinnym?

W dzisiejszym wpisie publikuję odpowiedź na pytanie czytelnika, dotyczące jazdy samochodem z silnikiem diesla na olejach roślinnych (OR).

Panie Krzysztofie, Pan już siedzi w temacie od dłuższego czasu, więc mam takie zapytanie: czy naprawdę realnie można oczyścić olej np. z frytek i wykorzystać go do zasilania auta?? Czy będzie miało to jakieś skutki uboczne, np. przytykanie się wtrysku? Słyszałem, że aby tego uniknąć, należy podgrzać olej przetworzony do temperatury ok. 90°C, lecz ciężko to będzie uczynić w aucie w trakcie jazdy, więc zaleca się mieszanie z olejem napędowym. Czy to prawda?

Z całą pewnością jazda na oleju roślinnym, surowym lub zużytym, jest jak najbardziej możliwa. Dowodem na potwierdzenie niech będzie baza danych samochodów jeżdżących na oleju roślinnym, która zawiera następujące informacje o 366 samochodach:

  • 93% z nich jeździ bezproblemowo,
  • 48% z nich ma jakiś układ podgrzewania paliwa a 30% ma dwa zbiorniki paliwa, osobno na olej napędowy i roślinny,
  • 39% jest tankowanych zużytym olejem, np. po smażeniu frytek właśnie,
  • łącznie samochody przejechały według zapisów w bazie ponad 6 milionów kilometrów.

Jak wykorzystać olej roślinny jako biopaliwo do zasilania silnika?

Metody na to są co najmniej trzy lub cztery.

Po pierwsze, można lać olej roślinny prosto do baku i niczym się nie przejmować. Znam ludzi, którzy uskuteczniają ten sposób i nie mają żadnych problemów.

Po drugie, można mieszać go z olejem napędowym. Taki eksperyment próbowałem przeprowadzić w swoim samochodzie kempingowym, ale nie mogę powiedzieć, by był on udany. Silnik spalił bowiem ok. 11 litrów mieszanki napędowego z roślinnym w proporcji 2:1 na 100 km, zamiast spalić 8 litrów oleju napędowego — czyli prawie w ogóle nie spalił oleju roślinnego. Ale nie przypuszczam, by mój nieudany eksperyment był dowodem na to, że tak się jeździć nie da — to raczej dowód na kłopoty z ówczesnym silnikiem.

Po trzecie, można dodawać do oleju roślinnego preparat DFX (Diesel Fuel Extender), który ma poprawiać rozpylanie oleju roślinnego do wnętrza komory spalania w silniku. DFX nie jest tani, ale podobno pozwala zabezpieczyć silnik przed uszkodzeniem spowodowanym przez mieszanie OR z ON.

Po czwarte (i to jest chyba najlepsza metoda) można podgrzać olej roślinny w celu obniżenia jego lepkości. Aby to uczynić, należy nieco zmodyfikować układ paliwowy samochodu, dodając do niego element pozwalający na podgrzanie oleju ciepłem z chłodzenia silnika. Można w tym celu zastosować płytowy wymiennik ciepła, podobny do tych, które stosuje się do podłączania kominków do centralnego ogrzewania, ale także podgrzewany filtr paliwa albo dwupłaszczowy zbiornik paliwa. Taka instalacja na olej roślinny wymaga uruchomienia silnika na oleju napędowym a po rozgrzaniu można go przełączyć na olej roślinny a przed wyłączeniem silnika również należy przestawić go na olej napędowy.

Jest też i piąta metoda, mianowicie przerobienie oleju roślinnego na biodiesel. 🙂

Komentarzy do wpisu “Czy realna jest jazda na oleju roślinnym?”: 12.

  1. Rusty_mike says:

    a czy Panu udało się skonstruwać taką maszynę na gaz drzewny?
    Czy można zasilać ją trocinami?

  2. Adam says:

    Ja osobiscie mam troche zle doswiadczenia z biodieslami – mianowiecie wlewajac go w zimie do baku (kupilem na stacji benzynowej) zawalilem sobie filtr paliwa. I juz nigdzie dalej nie pojechalem. Chociaz nalezy rowniez dodac, ze byc moze byla to tylko kropla przelewajaca czare – samochod byl stary (Fiesta 1,8 diesel)i nie wiem jaki byl stan filtra wczesniej. Tak wiec jakby remis ze wskazaniem na „zle”.
    Natomiast jak przedstawia sie rowniez realnie sprawa z etanolem do benzyniakow? Czy ma Pan jakies konkretne doswiadczenia? (niesmialo podrzucam temat na kolejny post 🙂 ).

  3. @Adam: biodiesel to jednak nieco inne paliwo, niż olej roślinny z butelki. Też ma wyższą temperaturę zablokowania filtra, niż olej napędowy. Ale on może blokować filtry paliwa jeszcze z jednego powodu — mianowicie on ma tendencję do rozpuszczania wszystkich brudów z dna baku, dlatego warto wkrótce po przejściu na biodiesel wymienić filtr paliwa. Ja tego nie zrobiłem u siebie, ale mimo to nie miałem kłopotów. Tylko że ja jeżdżę na biodieslu wyłącznie latem, na zimę tankuję zimowy olej napędowy.

    Jeśli chodzi o etanol, nie mam praktycznych doświadczeń. 🙁 Temat na wpis zapamiętam, dziękuję za podrzucenie.

    @Rusty_mike: nie, wciąż mieszkam w bloku i nie mam takiej możliwości…

  4. Jan Wronowski says:

    miałem poloneza z silnikiem diesla citroena 1,9 i lałem mu prosto z Lidla olej i chodził nawet w mrozy nic nie odczuwał teraz mam Passata 1,9 90KM to ten czuje rano jak jest chłodniej nawet latem musi trochę pokręcić zęby odpalił potem jest ok choć może trochę słabszy pomaga wlanie 3 l benzyny to lepiej zapalał i jechał
    teraz to się zbytni nie opłaca olej rośliny podrożał i jest droższy od Oleju Opałowego

  5. bogusław says:

    W Toruniu w hipermarkecie jest po 3,3o za litr no to znów się opłaca

  6. kwahoo says:

    Jedno słowo: lepkość. Dla oleju roślinnego o rząd wielkości wyższa niż dla ON czy estrów. Dlatego nawet metoda 4 nie sprawdzi się w nieco nowszych konstrukcjach. Pozostaje metoda 5.

  7. Stedii says:

    Najlepszym rozwiązaniem jest instalacja na przepalony olej roślinny, widziałem w necie za 150 funtów zestaw mały majsterkowicz na przepalony olej, w starych dislach się sprawdza

  8. Potwierdzam – sąsiad rodziców, który jest mechanikiem samochodowym miał do niedawna poloneza z silnikiem diesla, którego w lecie obficie podlewał mieszanką OR+ON.

    Zapachy były, mój ojciec się śmiał z tego, ale fakt faktem wychodziło to taniej.

    Auto nie posiadało jakiejkolwiek instalacji podgrzewającej, itp. OR marki „Biedronka”

  9. mariusz says:

    Wczoraj gdy jechałem autobusem czyłem jakby ktoś smarzył frytki…możliwe, że ten autobus był na olej roślinny?

  10. @mariusz: raczej był to biodiesel.

  11. mariusz says:

    @Krzysztof Lis: a to nie jest to samo?

  12. @mariusz: no właśnie nie.

    Olej roślinny to olej roślinny. Biodiesel to ester metylowy kwasów tłuszczowych, który powstaje wskutek wymieszania oleju roślinnego z metanolem w obecności katalizatora (po reakcji trzeba jeszcze usunąć glicerynę).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *