Czy już tego lata zabraknie nam prądu?

Co nam grozi?

Gdyby już okazało się, że prądu w krajowym systemie energetycznym zabraknie, a nie mamy możliwości dokupienia go zza granicy, możliwości tak naprawdę są dwie. Albo trzy.

1. Brownout, czyli spadek parametrów prądu w sieci

To najłagodniejszy scenariusz patrząc z poziomu dostępności energii elektrycznej. Bo ona wszędzie będzie, spadnie tylko jej napięcie (być może nie będzie wynosić 230, a tylko 215 V), albo jej częstotliwość (zamiast 50 Hz, wynosić będzie np. 49,3 Hz).

Spora część urządzeń elektrycznych powinna sobie z tym poradzić. Inne najpewniej po prostu przestaną działać. Niższe napięcie to mniejsza ilość zużywanej energii, przez co możliwe będzie zbilansowanie produkcji energii elektrycznej i jej zużycia.

2. Blackout, czyli wyłączenie fragmentu sieci

Z punktu widzenia osób i przedsiębiorstw podłączonych do wyłączonego fragmentu sieci, będzie to albo drobna uciążliwość (gdy trzeba będzie wyłączyć telewizor w środku dnia), duży kłopot (gdy okaże się, że linia technologiczna do produkcji czegoś się zatrzyma, albo co gorsza — zepsuje), albo tragedia (gdy wyłączą się urządzenia podtrzymujące życie pacjenta w hospicjum).

Cała reszta nawet tego nie zauważy.

A za kilka godzin zapewne zasilanie zostanie przywrócone.

3. Kaskadowe wyłączenia kolejnych źródeł

Scenariusz może być też gorszy, gdyby się okazało, że wskutek przeciążenia wyłączać się będą kolejne źródła energii elektrycznej. Wtedy może dojść do sytuacji, w której większy obszar kraju będzie pozbawiony zasilania.

Usunięcie takiej awarii trwać będzie dłużej, bo kolejne bloki energetyczne trzeba będzie najpierw uruchomić (najpewniej zostaną najpierw awaryjnie zatrzymane), a potem kolejno zsynchronizować z siecią.

Jak się przed tym uchronić?

Zagadnieniu przygotowania domu i samego siebie na tego typu i podobne sytuacje poświęcony jest cały blog, który od paru lat współtworzę — Domowy-Survival.pl. Dlatego nie będę opisywać tu tego szczegółowo, a tylko wymienię w skrócie najważniejsze sposoby poradzenia sobie z brakiem prądu:

  • Wyposażyć dom w awaryjne źródło prądu (np. agregat), lub choćby przetwornicę 12/230 podłączaną do samochodu.
  • Zainstalować jakieś własne źródło energii, np. system fotowoltaiczny, który na co dzień będzie wytwarzać prąd zużywany choćby do grzania wody, a w awaryjnej sytuacji pozwoli zaopatrzyć część domowych odbiorników prądu.
  • Zaopatrzyć się w źródła ciepła do gotowania i ogrzewania, które nie wymagają prądu.

No i może warto byłoby wyłączyć te zbędne odbiorniki w środku dnia, jak prosi PSE? 😉

Kolejne strony artykułu: strona 1 strona 2

Komentarzy do wpisu “Czy już tego lata zabraknie nam prądu?”: 3.

  1. Martii says:

    No i dobrze, może wreszcie ktoś się zreflektuje i powstanie porządna ustawa OZE dzięki której np liczniki będą po m prostu działały w dwie strony i duża ilość małych instalacji w takie upalne dni odciąży mocno sieć. To co jest teraz to kpina.

  2. rachunek says:

    dziś mamy oszczędzać a jak tylko zakaz minie będzie trzeba produkcje podnieść i 3 zmiany będą a jak Polska

  3. oze says:

    to co teraz się dziej z polska energetyką to kpina, temperatura się podniosła i brak wody i wszytko leży, no cóż taki mamy klimat aż chce się powiedzieć

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *