Budowa wodnego kolektora słonecznego – film

Dwa tygodnie temu w ramach warsztatów „Zrób to sam 2.0” zorganizowanych przez Cohabitat pokazywałem, jak tanio i łatwo zbudować wodny kolektor słoneczny. Wodny, czyli taki, który służy do przygotowania ciepłej wody użytkowej.

Dziś chciałbym przedstawić film zmontowany z ujęć nagranych w czasie warsztatów. Zależy mi na tym, by pokazać, że wykonanie kolektora według projektu z mojej książki jest łatwe i dość tanie. Za najważniejsze materiały (blachę aluminiową i rurki miedziane) zapłaciliśmy ok. 220 PLN. Pozostałe elementy na obudowę kolektora (szkło, drewno) można z powodzeniem wykorzystać z odzysku.

Zachęcam do obejrzenia poniższego filmu, jest dostępny w wersji HD. 🙂 A pod filmem znajdziecie transkrypcję (to dla osób, które wolą czytać).

Transkrypcja

W dzisiejszym filmie chciałem okazać budowę bardzo taniego i efektywnego kolektora słonecznego, który może posłużyć na przykład do przygotowania ciepłej wody.

Prowadziłem dwa tygodnie temu warsztaty, na których pokazywałem właśnie budowę takiego kolektora według projektu z mojej książki. Chciałem pokazać, że poszczególne etapy budowy są na tyle proste, że każdy może to zrobić – nawet osoba, która raz zobaczy to w Internecie, przeczyta w książce, czy też usłyszy gdzieś.

Kolektor jest stosunkowo tani, a podstawowe materiały potrzebne do jego budowy kosztują nieco ponad 200 zł, zakładając możliwie maksymalne wykorzystanie elementów z odzysku. Tutaj punktem wyjścia była szyba z ramą o wymiarach 124×80 cm, czyli o powierzchni przeszklenia ok. 1 m². Do tego wymiaru został również dostosowany cały kolektor – czyli wymiennik ciepła, absorber i obudowa.

Wykorzystanie elementów z odzysku sprawia, że kolektor staje się stosunkowo tańszy, a samo wykonanie znacznie łatwiejsze. Problemem zapewne mogłoby być zamontowanie szyby w obudowie. My mieliśmy szybę w ramie, którą wystarczyło jedynie przykręcić do obudowy.

Pierwszym krokiem jest przycięcie metalowych rurek do odpowiedniej długości. Ponieważ kolektor miał wysokość 124 cm, my cięliśmy cztery kawałki rurek o średnicy 15 mm na długości 116 cm. Następnie rurki były łączone w układ harfy za pomocą rurki o średnicy 22 mm.

Równolegle do cięcia rurek, cięliśmy również i kształtowaliśmy kawałki blachy, które nam posłużyły za absorber. Blacha ma za zadanie pochłaniać ciepło, a następnie przekazywać do wymiennika ciepła (rurek). W tym celu dokładnie przetłoczyliśmy każdy z kawałków blachy, tak, aby dokładnie i szczelnie obejmował rurkę.

Blachę kształtowaliśmy przy pomocy rurki, oraz wykorzystując drewniany klocek lub ciężar ciała.

Aby kolektor działał, najważniejsze jest, by zadbać o jego szczelność. Z tego względu krok drugi jest naprawdę kluczowy. Ważne jest zapewnienie szczelności pomiędzy rurkami. W przeciwnym wypadku zacznie cieknąć woda, która zamoczy izolację, a sam kolektor będzie nadawał się do wyrzucenia.

Lutowanie nie jest trudne i sprowadza się do tego, że lutowane elementy trzeba posmarować pastą lutowniczą (topnikiem). Następnie należy je zmontować i podgrzać palnikiem. Gdy już się zagrzeje należy dotknąć cyną do rurki – jak się topi to znaczy, że jest dobrze. Należy robić to ostrożnie i nie żałować cyny oraz pasty, ponieważ na tym etapie bardzo łatwo zepsuć szczelność, a ciężko jest później naprawić.

W kolejnym etapie montujemy na stałe blachy oraz elementy wymiennika, czyli rurki. Aby to sobie ułatwić wykorzystaliśmy kawałek płyty OSB, na której ułożyliśmy rurki wymiennika ciepła i przy użyciu gwoździ i zszywek mocowaliśmy to do niej w całości. Generalnie chodzi o zapewnienie dobrego kontaktu między jednym a drugim, w czym bardzo pomogła nam wspomniana płyta.

Istotne jest na tym etapie, w momencie montowania blach, położyć miejscami odrobinę silikonu, bo tam na pewno pojawi się powietrze. Silikon dobrze przewodzi ciepło, jednak należy pamiętać by nie dawać go zbyt dużo, ponieważ lepiej, by blacha miała bezpośredni kontakt z rurką, niż za pośrednictwem silikonu.

Równolegle montowaliśmy obudowę. Jak już wspomniałem punktem wyjścia był wymiar ramy okiennej, do której mocowaliśmy cztery skręcone ze sobą belki o przekroju 410 cm.

Kiedy mieliśmy już absorber i wymiennik ciepła zamontowane do płyty OSB, przystąpiliśmy do malowania. Istotne jest by warstwa farby była możliwie cienka, żeby nie utrudniała przenikania ciepła w głąb tej blachy.

Kiedy kolektor znajdzie się już w obudowie należy zamontować przyłącza, które zostaną wyprowadzone przez obudowę, więc łatwiej jest otwornicą wywiercić odpowiednie otwory, niż dostosować obudowę by kolektor z przyłączami w niej zamontować. Przyłącza można zarówno przylutować jak i przykleić – wszystko zależy od późniejszego sposobu montażu do instalacji.

Ostatnim etapem przed zamknięciem obudowy jest test szczelności kolektora. Osobiście uważam, że powinno się go zrobić wcześniej. Najlepiej jest to robić między lutowaniem, a mocowaniem blach absorbera. W moim poprzednim kolektorze, który budowałem w domu, takie nieszczelności się pojawiły i było dosyć łatwo je wtedy wyeliminować. W celu sprawdzenia szczelności przyłączamy kolektor do wody pod odpowiednim ciśnieniem i patrzymy czy cieknie. Jeśli nie to znaczy, że wszystko jest dobrze.

Na tym się kończy proces budowy kolektora.

Więcej szczegółów na temat budowy kolektorów, zasad ich doboru i montowania ich w instalacjach domowych znajdziesz w mojej książce na temat budowy kolektorów – „Jak tanio zbudować kolektor słoneczny” Do której lektury serdecznie zapraszam.

Komentarzy do wpisu “Budowa wodnego kolektora słonecznego – film”: 8.

  1. Ciekawe, nie wiedziałem, że można zbudować kolektor bez ogniw fotowoltaicznych.

  2. Hubert says:

    Fajnie i profesjonalnie zrobiony filmik. Nie sądziłem, że wykonanie takiego kolektora może być aż tak tanie. Myślę, że wiele osób bo obejrzeniu tego przejrzy na oczy 😀

  3. nimrod says:

    Zamiast blachy alu moglibyście wykorzystać puszki po piwie.
    Idąc dalej w tę stronę można by odejść rurek miedzianych i pobawić się w tłoczenie blach i w taki sposób rozprowadzenie wody. Pozdrowienia od kumpla z roku

  4. Darek says:

    Wlasnie skonczylem budowe wlasnego kolektora i zrobilem go nieco inaczej. Przede wszystkim zastosowalem jedna gietka rure miedziana i zlacza skrecane, po prostu chcialem uniknac lutowania bo nie mam odpowiedniego sprzetu. Blache aluminiowa czernilem przy pomocy tuszu do stempli metalowych, dzieki czemu uzyskalem dobra czern przy bardzo malej grubosci warstwy. Aby ten tusze lepiej przylegal blache po odtluszczeniu zaktywowalem przy pomocy 10% roztworu NaOH nasyconego sola kuchenna. Gdy na calosci pojawily sie bombelki wodoru dokladnie splukalem ja woda destylowana i wysuszylem. Pod spodem jest izolacja rownowazna 10 cm welny mineralnej a na wierzchu poliweglanowa plyta grubosci 4.5 mm Na „sucho” (czyli bez odbioru ciepla) 19 pazdziernika rzozgrzal sie do ponad 90 stopni, a dzisiaj pomimo duzego zachmurzenia oddal troche ciepla do bojlera 🙂

  5. Andoid says:

    Fajny, ciekawy filmik plusy za przedsięwzięcie tej wiosny też robię sam kolektor tylko troszkę innej budy bo robię jeden duży 4m2 pow czynnej chcę uzyskać przy czym kilka moich uwag to przy lutowaniu tak naprawdę stwierdzenie” nie żałujemy pasty i cyny” jest błędne, gdyż nadmiar pasty a smarowanie bosego końca i kształtki wewnątrz jest już złe z racji tego, że nadmiar pasty po podgrzaniu poleci wewnątrz rurociągu i będzie utleniało ścianki rury miedzianej krążąc w obiegu. Rury lutujemy na twardo. Do takiej pracy instalacji w kolektorze nie można używać lutu miękkiego ze względów bezpieczeństwa i możliwości rozszczelnienia. W układzie harfowym bardzo fajnie wykonane w układzie meandrowym najlepiej użyć rury miękkiej co wyeliminuje połączenia lutowane do minimum. Jak wspomniałem tej wiosny robie doświadczalnie gdyż chcę przetestować wydajność jaką osiągnę i co się będzie działo przy wysokich temperaturach czynnika jeżeli przetrwa i na kolejne lato robię kompletną instalację samemu:)
    Pozdrawiam i życzę nowych udanych projektów.

  6. Pingback: W sobotę będę uczyć budowy kolektora słonecznego

  7. Pingback: Czy kolektor słoneczny się opłaca?

  8. Warto się pobawić zwłaszcza że samodzielna budowa kolektora słonecznego to prawdziwa frajda. Faktem jest że najtańszym i najprostszym kolektorem słonecznym wodnym jest stalowy zbiornik emaliowany pomalowany na czarno – w okresie letnim z takiego zbiornika spokojnie podgrzejemy wodę użytkową.
    Szczerze mówiąc naoglądałem się też innych typów kolektorów słonecznych u klientów którzy samodzielnie konstruowali kolektory słoneczne – później jednak zakładaliśmy im klasyczne „drogie” kolektory słoneczne bo…. (straciły moc, coś się przytkało, ciężko je zautomatyzować…..) Niemniej przedstawiona przez Pana Krzysztof konstrukcja zasługuje na uwagę ze względu na bardzo niskie koszty (kolektory słoneczne które demontowaliśmy u klientów – ich własnych konstrukcji były sporo droższe).
    Ciekawą alternatywą dla osób które chcą zaoszczędzić na ogrzewaniu jednak nie posiadają zdolności manualnych aby samodzielnie skonstruować taki kolektor jak przedstawił Pan Krzysztof są kompletne wodne kolektory słoneczne bezciśnieniowe
    Przykład na naszej stronie:
    http://solarid.pl/blog/kolektory-sloneczne-bezcisnieniowe-sposob-na-najtansze-oze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *