Blok ogrzewany za darmo prądem ze słońca

Ciekawy artykuł czytałem ostatnio w serwisie fakt.pl, omawiający dość ciekawą instalację na jednym z bloków w Szczytnie. Moją szczególną uwagę zwróciły trzy aspekty.

Pierwszym, co zwróciło moją uwagę, jest ogrzewanie bloku mieszkalnego o powierzchni ponad 2 000 m² pompami ciepła. Pompy ciepła to urządzenia, które działają niczym lodówka albo klimatyzator, tylko na odwrót — pobierają ciepło z gruntu lub powietrza i oddają je do pomieszczeń. Do 2013 roku budynek oddawano ciepłem z kotłowni, płacąc za to ok. 100 000 PLN rocznie. W 2013 zamontowano pompy ciepła o mocy 120 kW oraz panele fotowoltaiczne o mocy niecałych 40 kWp na dachu budynku. Ówczesna instalacja miała służyć wyłącznie do celów grzewczych, a ciepłą wodę użytkową przygotowywano w kotłach gazowych. W tym układzie prąd do pomp ciepła kosztował ok. 42 000 PLN rocznie

W 2017 roku zamontowano próżniowe kolektory słoneczne i wyrzucono piecyki gazowe co przyniosło dalsze oszczędności.

Drugą rzeczą, która zwróciła moją uwagę była właśnie ta instalacja fotowoltaiczna. Już gołym okiem widać, że ona nie pokrywała w stu procentach zapotrzebowania na prąd do zasilania pomp ciepła, ale i tak pozwoliła o ponad połowę obniżyć koszty ogrzewania budynku.

Poniżej można obejrzeć materiał wideo omawiający instalację w jej pierwotnym kształcie (jeszcze bez kolektorów na dachu).

Trzecim aspektem, o którym chciałbym wspomnieć, jest rozbudowa tej instalacji fotowoltaicznej. Z braku miejsca na dachu rozbudowano balkony, montując je na zewnętrznej konstrukcji wsporczej. Pionowe balustrady balkonów stały się zaś miejscem montażu kolejnych paneli fotowoltaicznych.

To rozwiązanie wydaje mi się szczególnie interesujące, bo po pierwsze dzięki niemu znacząco powiększono balkony, a po drugie uzyskano dodatkową przestrzeń do montażu paneli. Nie znam szczegółów konstrukcyjnych, ale rozwiązanie tego typu pozwala również odizolować cieplnie balkony od budynku, czyli zlikwidować istotne mostki cieplne, którymi balkony zawsze są.

I teraz budynek wygląda tak:

Budynek wspólnoty mieszkaniowej w Szczytnie, fot. Bogdan Hrywniak, źródło: www.fakt.pl/wydarzenia/szczytno-lokatorzy-tego-bloku-sami-produkuja-sobie-prad/lkcsqv3

Co do kwestii wizualnych to można dyskutować, oczywiście, bo to się nie każdemu musi podobać. Tym niemniej uważam, że w dobie kryzysu energetycznego powinniśmy kłaść pragmatyczny nacisk na oszczędności, a nie na to, co jest atrakcyjne wizualnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *