Aplikacja mobilna, szpiegowanie kierowców i ubezpieczenia

Nie dalej, jak kilka dni temu, trafiłem w Internecie na reklamy aplikacji mobilnej (do telefonów komórkowych) dla kierowców, którą wypuściła Aviva (jedna z firm ubezpieczeniowych, oferujących m.in. ubezpieczenia komunikacyjne). Z tego, co widzimy na podlinkowanej stronie, aplikacja ma sprawdzać, jak bardzo bezpiecznie kierowca jeździ.

A ja czuję przez skórę, że zadaniem aplikacji będzie szpiegowanie kierowców, zbieranie przeróżnych danych i na ich podstawie — wycenianie im składek ubezpieczeniowych.

I bardzo się cieszę, bo naprawdę bardzo długo na to czekałem!

Egzamin na prawo jazdy zdałem pod koniec 2000 r. Jeżdżę samochodem kilkanaście lat, z czego przez kilka ostatnich — jak stary dziadek. Czyli powoli i spokojnie. Staram się przestrzegać wszystkich przepisów i stosować się do wszystkich ograniczeń prędkości, które tylko zauważam (a przecież łatwo przegapić znak, jak się coś wyprzedza). Nie powiem, żeby nie było to dla mnie zupełnie bezstresowe, bo zdarzają się sytuacje, kiedy ktoś jedzie za mną bardzo blisko, bo się denerwuje, że jadę przepisowe 50 km/h tam, gdzie mógłbym jechać spokojnie 130 km/h, bo droga pusta i szeroka, ale ruch z naprzeciwka i wyprzedzić nie można.

W życiu w sumie dostałem 3 mandaty, z czego dwa za przekroczenie prędkości (jazdę z prędkością rzędu 70 km/h na obszarze zabudowanym) i jeden za wyprzedzanie na podwójnej ciągłej. Ostatni — o ile mnie pamięć nie myli, w 2011 r. Do tego jeden mandat za nieprawidłowe parkowanie, ale to zupełnie inna historia.

I bardzo bym chciał, by styl mojej jazdy znalazł odzwierciedlenie w kosztach mojego ubezpieczenia OC. Bo uważam, że zasługuję na więcej zniżek, niż tylko te wynikające z „bezszkodowej” jazdy.

Zniżki za bezszkodowość to w sporej części fikcja. Mając małą stłuczkę można się z poszkodowanym dogadać, wypłacić mu kilkaset złotych w gotówce na poczet napraw i nie angażować policji ani ubezpieczyciela. Sprawcy kolizji to się opłaca, bo nie podskoczą mu składki. A ubezpieczyciel wciąż sądzi, że ma do czynienia z dobrym, bezpiecznym kierowcą.

Mnie osobiście zupełnie by nie przeszkadzało, gdybym mógł mieć w samochodzie jakiś moduł, który analizowałby moją jazdę. Nie tylko pod kątem gwałtownego przyspieszania i hamowania, ale także pod kątem przestrzegania przepisów. By analizował moje położenie na mapie, zderzał dane o prędkości z informacją o ograniczeniu w danym miejscu, a potem notował, że prędkości nie przekraczam. Ba, niech sobie nawet ma kamerkę wycelowaną na drogę, by sprawdzać, czy gdzieś się nie pojawiły nowe ograniczenia, albo czy nie przekraczam podwójnej ciągłej. Albo czy przepuszczam pieszych. Jeśli tylko algorytm będzie potrafił to analizować i będzie to robił dobrze (bez fałszywych alarmów), to czemu nie?

W zamian oczekuję, że moje ubezpieczenie będzie tańsze.

I w sumie to pomysł z tą aplikacją, która oficjalnie szpiegować kierowców nie będzie, mi się podoba.

aviva-aplikacja-mobilna-1

Fragment strony promującej aplikację [źródło]. Autor nieznany.

Na pewno posłuży do zbierania danych statystycznych w szerokim zakresie. Może na ich podstawie Aviva będzie sobie analizować na żywo, jak jeżdżą kierowcy w Polsce? Może będzie reklamować ubezpieczenia oferowane przez firmę? Może posłuży tylko do pośredniego promowania Avivy na Facebooku (będzie można się chwalić osiągnięciami w aplikacji właśnie za pomocą Facebooka).

I dobrze.

Ja właśnie ją zainstalowałem i będę testować. Dam znać co i jak. 🙂

Komentarzy do wpisu “Aplikacja mobilna, szpiegowanie kierowców i ubezpieczenia”: 7.

  1. martii says:

    Fajnie byłoby mieć super zniżki za spokojną jazdę. Problem w tym, że nie jesteśmy sami na drodze. Sam osobiście miałem poważny wypadek nie z mojej winy, więc sama spokojna i bezpieczna jazda nie gwarantuje mi bezwypadkowej jazdy 🙁

  2. Kierowca says:

    co do twojej jazdy i zniżek za bezpieczną jazdę to wątpię żeby ubezpieczalnia dała więcej niż 60% zniżki, którą można uzyskać za staż i bezszkodową jazdę, z drugiej strony kalkulacja ubezpieczenia zawiera też to że do wypadku może się przyczynić inny użytkownik drogi. Co do tego typu aplikacji, to ja np jestem taką osobą, która bardzo ceni sobie prywatność i nie chciałbym mieć żadnych urządzeń, które w jakikolwiek sposób zbierały by informacje o mnie.

  3. Jumbo says:

    Pomysł na pewno ciekawy, faktycznie gdyby takie oprogramowanie było w każdym samochodzie przełożyło by się to na bezpieczniejszą jazdę wszystkich kierowców. Patrząc na to jednak, jak szybko rozwija się technologia samochodów kierowanych przez komputery, jest duża szansa że już niedługo nie będziemy musieli wcale sami kierować naszymi pojazdami. Z zainteresowaniem czekam na to, aż osiągniemy taki poziom rozwoju 🙂

  4. @Kierowca: czyli nie korzystasz z telefonu komórkowego? On zbiera o Tobie więcej informacji, niż Ci się zdaje. Na przykład telefony z Androidem zapisują Twoją lokalizację i analizują sposób poruszania się (pieszo, samochodem). Potem mogą Ci dzięki temu podpowiedzieć, gdzie zaparkowałeś samochód.

    A kalkulacje składek ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej nie powinny uwzględniać tego, że do wypadku może się przyczynić kto inny — bo te ubezpieczenia wypłacane są tylko wtedy, gdy sprawcą jest ubezpieczony.

  5. Kamil Roman says:

    Wszędzie każdy chcę nas kontrolować,czasem sami wszystko upubliczniami np na facebooku także nie dziwie się twórcom tej aplikacji

  6. Wojtek says:

    Bardziej jestem przekonany do określenia wysokości mojej składki ubezpieczenia na podstawie danych z takiej aplikacji niż np. pojemności silnika mojego samochodu, która w mojej ocenie ma się nijak do stwarzanego przeze mnie zagrożenia na drodze. Szpiegowanie – to już „osobna bajka” …

  7. mfind says:

    Niestety w aplikacjach tego typu nawet najlepszy kierowca może tracić punkty za bezpieczną jazdę bez własnej winy :/ Weźmy np. sytuację, gdy ktoś przed nami nagle zahamuje, wtedy my musimy zrobić to samo, aby uniknąć kolizji – aplikacja może odczytać błędnie takie zachowanie i odjąć punkty 😉 Jakby nie było to dopiero początki tego typu apek i w przyszłości (jeśli się przyjmą) z pewnością będą bardziej rozbudowane.

    Pozdrawiam,
    Łukasz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *